Chrześcijanie skarżą się do Strasburga na "dyskryminację religijną"

Czworo brytyjskich chrześcijan złożyło do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pozew dotyczący dyskryminacji z powodu przekonań religijnych. Wśród nich jest kontrolerka biletów zwolniona przez British Airways, po tym jak odmówiła zdjęcia z szyi łańcuszka z krzyżem, i terapeuta, który stwierdził, że wiara nie pozwala mu udzielać porad parze homoseksualnej.
Skarżący się do Strasburga Brytyjczycy twierdzą, że zostali zwolnieni z pracy z powodu swoich przekonań religijnych. Nadia Eweida, kontrolerka biletów, została w 2006 roku zwolniona przez linie lotnicze British Airways, po tym jak odmówiła zdjęcia z szyi łańcuszka z krzyżem. W podobnych okolicznościach straciła pracę pielęgniarka Shirley Chaplin.

Kolejny pozywający, Gary McFarlane, został zwolniony przez Instytut Terapii Relate, po tym jak powiedział, że sumienie nie pozwala mu na udzielanie porad małżeńskich parze homoseksualnej. Lilian Ladele, pracownica urzędu stanu cywilnego w Londynie, straciła pracę, kiedy odmówiła poprowadzenia ceremonii ślubnych parom tej samej płci.

"Czy można było uszanować ich uczucia religijne?"

Teraz Europejski Trybunał Praw Człowieka ma zbadać, czy w przypadku czterech Brytyjczyków nie doszło do złamania artykułu 9. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiącego o wolności myśli, sumienia i wyznania.

- Podstawowe pytanie, jakie należy zadać w tej sprawie, to, czy pracodawcy tej czwórki mogli uszanować ich uczucia religijne, i to bez żadnej szkody dla osób, które mieli obsługiwać. Odpowiedź jest prosta: tak - przekonuje w rozmowie z BBC dyrektor religijnej grupy Christian Concern Andrew Marsh. Z drugiej strony występująca przeciwko "religijnym przywilejom" organizacja National Secular Society argumentuje dla BBC, że przychylny wyrok Strasburga oznaczałby podważenie równościowych praw Wielkiej Brytanii.

Wszyscy skarżący przegrali wcześniejsze procesy przed sądami w Wielkiej Brytanii.

DOSTĘP PREMIUM