Ogniste tornado w Australii. 30-metrowy wir ognia [WIDEO]

Niezwykle rzadkie zjawisko przypadkiem sfilmował australijski reżyser. W materiale widać szalejące 30-metrowe tornado ognia.
Reżyser Chris Tangey szukał plenerów do swojego nowego filmu w regionie Curtin Springs na północy Australii. - Nagle usłyszałem coś jakby huk myśliwca. Gdy to zobaczyłem, opadła mi szczęka - opowiada Tangey, cytowany przez "Daily Mail". 300 metrów od miejsca, gdzie stał, szalał 30-metrowy wir ognia.

Z relacji świadków wynika, że w tym czasie pogoda w tym regionie była stabilna - bezwietrznie, 25 st. Celsjusza.

Po kilku minutach filmowania reżyser ruszył z pomocą do pobliskiej farmy. Na szczęście okazało się, że nie ma poszkodowanych.

Zjawisko trwało około 40 minut.



Ogniste tornado powstaje, gdy temperatura nagrzanej przez pożar powierzchni ziemi jest skrajnie różna od temperatury powietrza. Wówczas tworzą się silne prądy powietrzne, które unoszą słup ognia ku górze.

Przed rokiem podobne, ale kilkumetrowe tornado sfilmowano w Brazylii. Wówczas był to słup ognia unoszący się pośród płonących pól.

DOSTĘP PREMIUM