USA: wicedyrektor sprawił uczennicy lanie. "Moja skóra wyglądała, jakby była pokryta bąblami"

Wicedyrektor teksańskiego liceum w Springtown ukarał jedną z uczennic szkoły, sprawiając jej... porządne lanie. - Jej cały tył był jaskrawoczerwony, wyglądał, jakby był poparzony albo pokryty bąblami - opowiadała matka 15-letniej Taylor Santos. Kary cielesne w szkołach Teksasu są dozwolone, ale tylko jeżeli wymierza je pedagog tej samej płci co uczeń.
Taylor Santos to wzorowa uczennica liceum w Springtown, odnosząca sukcesy także w zawodach sportowych. Na ocenach zależy jej tak bardzo, że kiedy na dwa dni została zawieszona w prawach ucznia - bo na sprawdzianie dała koleżance od siebie ściągnąć - poprosiła dyrektora szkoły, aby zmienił jej wymiar kary, by nie musiała opuszczać zajęć - podaje wfaa.com.

Alternatywą była kara fizyczna - lub innymi słowy tradycyjne przełożenie przez kolano. W Teksasie - podobnie jak w 19 innych stanach USA - kary cielesne są w szkołach dozwolone. Pod warunkiem że zgodzą się na nie rodzice, a osoba wymierzająca karę jest tej samej płci co karany uczeń.



"Dwa dni po laniu ślady uderzeń nadal są widoczne"

Dyrektor szkoły zadzwonił do matki nastolatki, by zapytać, czy ta wyraża na to zgodę. - Wiedziałam, że statut szkoły nakazuje, by uczennice były karane przez nauczycielki, a uczniowie przez nauczycieli - mówiła matka 15-latki Anna Jorgensen. - Powiedziałam więc, że jeżeli Taylor tego chce, to wyrażam na to zgodę - przyznała.

Kobieta zmieniła opinię, jak tylko zobaczyła rezultat "lania" i usłyszała, kto karę wykonał. A wymierzył ją wicedyrektor szkoły w obecności jednej z nauczycielek. - Jej cały tył był jaskrawoczerwony, wyglądał, jakby był poparzony albo pokryty bąblami. To wyglądało naprawdę źle - mówiła Jorgensen. - Dwa dni po tym ślady po uderzeniach nadal są widoczne - dodała sama Taylor.

Nastolatka ma też zdjęcia zrobione bezpośrednio po tym, jak wicedyrektor wymierzył jej karę. - Powiedział mi, że to normalne, że skóra tak wygląda po otrzymaniu klapsów. Stwierdził, że nie wiedział o przepisach mówiących, że mężczyźni mogą wymierzać karę tylko chłopcom - relacjonowała matka dziewczyny. - Tak czy inaczej użył zbyt dużej siły - dodała.

Dyrektor chce, aby mężczyźni też mogli karać uczennice

Dyrektor szkoły Mike Kelley nie zgodził na wywiad o incydencie przed kamerami, ale w rozmowie telefonicznej z dziennikarką wfaa.com oświadczył, że na kolejnym spotkaniu zarządu szkoły chce, aby odbyło się głosowanie nad zniesieniem przepisu, by kara była uczniowi wymierzana przez pedagoga, który jest tej samej płci.

Anna Jorgensen zapowiedziała już, że będzie na tym głosowaniu obecna. Chce przekonać zarząd, by głosował przeciwko propozycji dyrektora. - Sądzę, że Taylor to dowód na to, że ten przepis należy utrzymać w mocy. Wierzę, że wicedyrektor nie chciał jej skrzywdzić, ale to tylko dowodzi, że mężczyźni mogą nie wiedzieć, że są zbyt silni na sprawianie lania dziewczynie, która waży 45 kg! - oceniła kobieta.

DOSTĘP PREMIUM