Grecja w kryzysie, a chce budować tor Formuły 1 za 100 mln euro

Mimo recesji Grecy chcą zbudować u siebie tor, który może służyć nawet do wyścigów Formuły 1. Koszt przedsięwzięcia szacuje się na niemal 100 mln euro. Rząd chce na ten cel przeznaczyć 28,9 mln euro z właśnie odblokowanych międzynarodowych subsydiów - poinformował Notis Mitarakis, minister rozwoju Grecji.
Według portalu Bloomberg minister podpisał już stosowne dokumenty. Całkowity koszt toru w miejscowości Xalandritsa niedaleko portowego miasta Patras ma wynieść 94,6 mln euro - pisze portal Totalf1.com.

Tor ma wybudować prywatny inwestor Racetrack Patras SA. Po raz pierwszy o pomyśle wybudowania nadmorskiego toru służącego wyścigom Formuły 1 mówiło się w ubiegłym roku. Ma on służyć także innym wydarzeniom sportu motorowego, takim jak m.in. wyścigi motocyklowe.

W budżecie dziura, a planują tor za miliony

Te plany mogą wydać się dziwne, bo w poniedziałek w greckim parlamencie złożony został projekt budżetu na 2013 rok. Oznacza on dla pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji dalszy ciąg recesji i kolejne posunięcia oszczędnościowe. Związki zawodowe zapowiadają strajki.

Rząd przedstawił projekt budżetu po rozmowach ministra finansów Jannisa Sturnarasa z inspektorami trojki (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy), od których opinii zależy przekazanie Grecji kolejnej transzy drugiego pakietu ratunkowego, bez której kraj musiałby zbankrutować.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM