"To są przedziwne wybory. Debata w USA przejdzie do historii"

- To była dramatyczna debata. Pierwszy raz w historii zdarzyło się, że jeden z kandydatów wygrał ją tak dużą przewagą - mówi w TOK FM gość Dominiki Wielowieyskiej Andrew Michta. Jego zdaniem Obama ze zbyt dużym dystansem podszedł do potyczki z Mittem Romneyem.
Zdaniem dyrektora warszawskiego oddziału German Marshall Fund Obama, będąc prezydentem przez trzy i pół roku odzwyczaił się od bezpośrednich rozmów z przeciwnikami politycznymi. - Wydawało się, że Obama czeka na koniec debaty, podczas gdy Romney był gotowy do walki. Dla niego to było być albo nie być - dodaje Michta.

Obama nie punktuje, Republikanie zmobilizowani

- Prezydent Obama nie odpowiadał na ataki, nie punktował, nie wytoczył najcięższego działa. Nie wspomniał o słynnej wypowiedzi Romneya, w której kandydat Republikanów mówił, że nie jest zainteresowany 47 proc. wyborców Obamy - mówi.

Wyjątkowa kampania

Według Michty ta kampania jest wyjątkowa również dlatego, że jest bardzo mało niezdecydowanych wyborców. Jego zdaniem w przypadku wygranej Romneya zaostrzyć może się polityka USA wobec Iranu i Rosji.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM