Słynny ewangelista: Poprzyjcie Romneya, on reprezentuje wartości biblijne

Billy Graham, słynny amerykański ewangelista i kaznodzieja telewizyjny, zaapelował do Amerykanów, by w najbliższych wyborach poparli Mitta Romneya. Stwierdził, że kandydat Republikanów reprezentuje ?biblijne wartości?.
94-letni Graham wykupił całostronicową reklamę w "Wall Street Journal". Pisze w niej, że najbliższe wybory będą jego ostatnimi. "To niesłychanie istotne, żebyśmy oddali głosy na kandydata, który opiera swoje decyzje na wartościach biblijnych i poparciu dla Izraela. Namawiam was wszystkich, żebyście głosowali na tych, którzy chronią świętość życia i popierają biblijną definicję małżeństwa jako związku między kobietą a mężczyzną. Głosujcie na wartości biblijne i módlcie się razem ze mną, by 6 listopada Ameryka pozostała jednym krajem zjednoczonym w Bogu" - napisał.

Romney jest praktykującym mormonem, przeciwnikiem aborcji i małżeństw homoseksualnych i popiera silny związek USA z Izraelem. Prezydent Obama kilka miesięcy temu wyraził swoje poparcie dla małżeństw gejów i lesbijek, wielokrotnie podkreślał też prawo kobiet do aborcji.

Wcześniej strona internetowa stowarzyszenia ewangelistycznego Grahama usunęła wpis, w którym określała kościół mormonów, świadków Jehowy i scjentologów mianem "sekt".

"Pastor Ameryki" i jego bliskie związki z prezydentami

Graham to jeden z najbardziej znanych pastorów i ewangelistów na świecie i czołowa postać amerykańskiego protestantyzmu w XX wieku. Odegrał ogromną rolę w odrodzeniu Nazywa się go "Bożym ambasadorem", "pastorem Ameryki", "protestanckim papieżem" czy też "pastorem prezydentów".

Graham spotkał się i rozmawiał z każdym prezydentem USA od Harry'ego Trumana. Wielu prezydentów zasięgało jego rady przed podjęciem ważnej decyzji i powoływało się na jego słowa w swoich przemówieniach. George W. Bush mówił, że w zerwaniu z alkoholizmem pomogła mu rozmowa z Grahamem.

Obama w kwietniu 2010 r. odwiedził posiadłość Grahama w Północnej Karolinie i rozmawiał z kaznodzieją przez 35 minut.

"Obawiam się, że bardzo wielu głosujących na Obamę uzasadnia swój wybór tak, jak Snoop Dogg" - pisze czytelnik na naszym profilu na Facebooku. Zgadzasz się czy nie? Podyskutuj >>>

Amerykanie wybierają prezydenta - najnowsze informacje z USA na naszym liveblogu >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM