Czy Anna Wintour wezwała świat mody do bojkotu Ann Romney?

Wpływowa naczelna amerykańskiego ?Vogue? Anna Wintour mogła nakłonić świat mody do bojkotowania Ann Romney, żony kandydata Republikanów Mitta Romneya - informuje Fox News.
Projektanci, styliści i dziennikarze związani ze światem mody od kilku lat rozpływają się w zachwytach nad stylem Michelle Obamy. Pierwsza dama regularnie gości na łamach magazynów modowych, wydano też książki na temat jej stylu ubierania się. Gdy podczas ostatniej debaty swojego męża Baracka Obamy z Mittem Romneyem założyła sukienkę marki Thom Browne, dom mody napisał na Twitterze, że jest "zaszczycony".

Na tej samej debacie Ann Romney miała na sobie sukienkę Oscara de la Renty, ale projektant nie pisnął o tym słowa. Inni projektanci też nie chcą chwalić się tym, że żona kandydata Republikanów włożyła ich strój. Gdy kilka tygodni temu Ann Romney założyła sukienkę Diane von Furstenerg, projektantka wręcz zdystansowała się od niej i zapytała "skąd w ogóle Ann ma tę sukienkę".

To efekt działań Wintour? "Ma ogromne wpływy"

To nic nowego - komentuje dziennikarka Fox News Hollie McKay. Według niej takie traktowanie Ann Romney przez świat mody może być "zasługą" Anny Wintour - wpływowej redaktor naczelnej amerykańskiego "Vogue".

Wintour od dawna wspiera Baracka Obamę i kilkakrotnie zapraszała Michelle do sesji okładkowych. Na zorganizowanej przez nią gali udało się zebrać ponad pół miliona dolarów na kampanię Demokratów. Wintour namówiła też znanych projektantów, takich jak Marc Jacobs i Thakoon Panichgul, by zaprojektowali gadżety wspierające Obamę.

McKay spekuluje, że Wintour może używać swoich wpływów, by zniechęcić stylistów i projektantów do współpracy z Ann Romney. Naczelna "Vogue" ma ogromne wpływy i nikt nie chce ściągnąć na siebie jej gniewu - pisze dziennikarka.

"Każdy chce ubierać pierwszą damę Ameryki"

Inni uważają jednak, że szefowa "Vogue" jest "zbyt profesjonalna, żeby jej poglądy polityczne wpływały na linię pisma". - Michelle po prostu ma niesamowity styl i przeciętna kobieta może się z nią identyfikować. Dlatego projektanci chcą, by każdy wiedział, gdy wkłada ich stroje - uważa jedna z komentatorek modowych.

- Anna Wintour nie będzie miała możliwości izolowania Ann Romney, jeśli Mitt zostanie prezydentem. Każdy chce ubierać pierwszą damę Ameryki. Wtedy tacy ludzie jak Oscar de la Renta i Carolina Herrera będą dumni z tego, że nosi ich stroje - mówi znana stylistka Amanda Reno.

DOSTĘP PREMIUM