Globalny sondaż: większość państw wybrałaby Obamę, Romney wygrywa tylko w Pakistanie

Prezydenta USA wybierają wprawdzie tylko obywatele Stanów Zjednoczonych, ale to nie przeszkadza ośrodkom badania opinii społecznej badać poparcia dla Baracka Obamy i Mitta Romneya wśród mieszkańców różnych krajów. Według ostatniego sondażu przeprowadzonego przez BBC World Service większość badanych państw wolałaby, żeby Obama pozostał na stanowisku prezydenta.
BBC przebadało łącznie prawie 22 tys. osób w 21 państwach: Kanadzie, Brazylii, Panamie, Meksyku, Peru, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Polsce, Turcji, Kenii, Nigerii, Australii, Indonezji, Południowej Korei, Indiach, Japonii, Malezji, Chinach i Pakistanie.

Według ogólnych danych 50 proc. badanych popiera Baracka Obamę, a tylko 9 proc. jego rywala - republikanina Mitta Romneya. Pozostali zaznaczyli, że nie popierają żadnego, nie widzą między nimi różnicy lub nie wiedzą, jak odpowiedzieć.

Obama w większości krajów ma znakomitą przewagę. Największy odsetek osób (72 proc.) deklaruje dla niego poparcie we Francji. W Kanadzie, Brazylii, Panamie, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Kenii, Nigerii i Australii popiera go ponad 60 proc. badanych. W Indonezji i Korei Pd. popiera go odpowiednio 59 i 58 proc. badanych. W innych krajach popiera go mniej niż połowa ankietowanych, ale nadal wygrywa z Romneyem.

Romney wygrywa w Pakistanie, silny też w Polsce i Kenii

Jedynym krajem, w którym Romney ma większe poparcie od Obamy, jest Pakistan. Tam kandydata Republikanów popiera 14 proc. badanych, a urzędującego prezydenta USA 11 proc. Równocześnie 75 proc. badanych Pakistańczyków nie ma zdania na ten temat.

Romney cieszy się też sporym, 16-procentowym poparciem w Polsce. W naszym kraju jednak również większy odsetek badanych (34 proc.) popiera Obamę.

Jednym krajem, w którym Romney ma większe poparcie niż w Polsce, jest, o dziwo, Kenia - ojczyzna ojca Baracka Obamy. Tam na stanowisku prezydenta USA chciałoby go widzieć 18 proc. badanych. Obamę wybrałoby jednak aż 66 procent.

W USA Romney i Obama idą łeb w łeb w sondażach

Wyniki sondażu światowego ostro kontrastują z sondażami krajowymi. W USA Romney i Obama mają niemal identyczne poparcie.

Podczas gdy o wyniku wyborów w Stanach Zjednoczonych zadecyduje minimalna różnica, światowa opinia publiczna wydaje się jednomyślnie popierać urzędującego prezydenta. - Wybór Obamy w 2008 roku poprawił znacznie wizerunek USA na świecie. Ludzie nie są zainteresowani zmianą prezydenta w trakcie wyścigu - komentuje te wyniki Steven Kull dla serwisu WorldPublicOpinion.org.

DOSTĘP PREMIUM