Słonie uratowane przed syberyjskim mrozem. Dzięki wódce

Dwa słonie, które musiały być wypuszczone na syberyjski mróz, na rozgrzewkę dostały po porcji wódki zmieszanej z ciepłą wodą. -To je uratowało. Zaczęły trąbić, jakby były w dżungli! Pewnie im się spodobało - powiedział przedstawiciel rosyjskich służb dla Ria Novosti.
Słonie należą do polskiego cyrku, który podróżował w rejonie Nowosybirska. Nagle drewniana przyczepa, w której przewożono słonie, stanęła w ogniu i zwierzęta trzeba było z niej wypuścić na syberyjski mróz. Temperatura sięgała - 40 stopni i słonie odmroziły sobie uszy.

- Żeby je rozgrzać, podano im po porcji wódki zmieszanej z ciepłą wodą - pisze BBC. - To je uratowało. Zaczęły trąbić, jakby były w dżungli! Pewnie im się spodobało - powiedział przedstawiciel rosyjskich służb dla Ria Novosti.

Rosyjska prasa cytuje dyrektora nowosybirskiego zoo, który przekonuje, że wódka w żaden sposób nie zaszkodziła słoniom, a bez niej mogłyby umrzeć od hipotermii albo dostać zapalenia płuc. Słonie dochodzą teraz do siebie w ogrzewanym garażu miejscowej szkoły, gdzie zostały przewiezione pod policyjną eskortą.

DOSTĘP PREMIUM