"Amerykanie są zakochani w broni", "Mniej broni nie rozwiąże problemu" - Niemcy po tragedii w Newtown

W centrum uwagi dzisiejszych wydań niemieckich gazet znalazła się masakra w szkole w Newtown oraz polityka ws. broni. Choć piszą, że druga kadencja Obamy to idealna okazja, by zaostrzyć prawo dotyczące posiadania broni, to ta zmiana może nie wystarczyć, by uniknąć kolejnych tragedii: "Eksperci zwracają ponownie uwagę na deficyty w systemach wychowania, służby zdrowia, prewencji oraz terapii schorzeń psychicznych. Mniej broni nie rozwiąże tego problemu" - pisze "Kölner Stadt Anzeiger".
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze: "Jeszcze więcej broni w tornistrach szkolnych, w szufladach szafek nocnych nie uczyni Ameryki bezpieczniejszą. Obama, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, zamierza podjąć próbę przekonania obywateli (nie chodzi tu wyłącznie o środowiska lobbystyczne) o konieczności zaostrzenia kontroli. Jego skromne inicjatywy rozbrojeniowe z pierwszej kadencji nie zaprowadziły go zbyt daleko. Teraz przynajmniej nie zajmuje go już obawa o ponowny wybór. Przy tym również Republikanie muszą, podobnie jak wszyscy Amerykanie, zadać sobie pytanie, co jest dla nich ważniejsze: prawo do posiadania broni czy istnienie szkół i uniwersytetów wolnych od lęku przed śmiercią. Masakra dzieci przed Bożym Narodzeniem nie była dotąd częścią amerykańskiego snu".

"Westfalische Nachrichten" komentują: "Amerykanie są zakochani w broni i wyczuleni na prawo do samoobrony. Przypomina to zasady rodem z Dzikiego Zachodu - wtedy bezprawnie wypędzano, linczowano oraz obowiązywało wymuszone bronią prawo silniejszego. Dla Baracka Obamy jest to druga kadencja i nie potrzebuje teraz walczyć o zwycięstwo w wyborach. Jeśli istnieje w USA szansa na nowe prawo dotyczące posiadania broni, to właśnie teraz".

"Main-Post" z Würzburga ocenia, że: "Przecież tak w Ameryce, jak i w Niemczech na pewno większa jest liczba tych, którzy wraz ze swymi dziećmi czują się bezpieczniej w otoczeniu bez broni. Jeśli oni wszyscy zaczną wybierać tylko te partie, które stawią czoła lobby producentów broni, powstanie nowe, o wiele silniejsze lobby".

"Kölner Stadt Anzeiger" jest bardziej pesymistyczny: "Nie uda się samym zaostrzeniem przepisów dotyczących posiadania broni zapobiec takim szalonym czynom, jak ten w Newtown. Kolejnym krokiem byłoby intensywne zajęcie się tymi, którzy dopuszczają się takich zbrodni oraz ich potencjalnymi naśladowcami. Przecież chodzi tu w końcu o młodych mężczyzn między 18. a 25. rokiem życia, którzy w mniejszym lub większym stopniu cierpią na zaburzenia osobowości. Po dramacie w Newtown eksperci zwracają ponownie uwagę na deficyty w systemie wychowania, w systemie służby zdrowia, prewencji oraz terapii schorzeń psychicznych w USA. Mniej broni nie rozwiąże tego problemu".

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



DOSTĘP PREMIUM