Niemcy pomogą Korei Płn. otworzyć się na świat? Niemieccy eksperci już w Pjongjangu - jest plan

Przez dziesięciolecia Korea Północna żyła w izolacji. Teraz to ma się zmienić - zapowiedział przywódca Kim Dzong Un. Niemieccy eksperci już pospieszyli z radami.
Jak donosi "Frankfurter Allgemeine Zeitung", przywódcy jednego z ostatnich przyczółków komunizmu na świecie mają konkretne plany gospodarczego otwarcia kraju dla zagranicznych inwestorów. W Pjongjangu przebywają niemieccy ekonomiści i prawnicy, by służyć im radą.

- Już jest gotowy masterplan - poinformował jeden z ekspertów. - Otwarcie ma nastąpić jeszcze w tym roku - dodał, wyjaśniając, że Korea Północna jest zainteresowana przede wszystkim wsparciem w obszarze nowoczesnego ustawodawstwa ekonomicznego i inwestycyjnego.

Nie pierwszy kontakt

Za wzór gospodarczego otwarcia kraju nie miałby posłużyć model chiński ze strefami uprzywilejowanymi gospodarczo dla zagranicznych inwestorów, lecz raczej model wietnamski, polegający na celowym doborze inwestorów - zaznaczył w rozmowie z "FAZ" jeden z naukowców, którego nazwisko nie zostało podane do wiadomości publicznej. Wiadomo o nim tylko, że jest wykładowcą jednej z renomowanych niemieckich wyższych uczelni i pracował już jako doradca rządów państw azjatyckich.

Do tej pory Korea Północna zabiegała przede wszystkim o inwestorów chińskich, którzy zainteresowani są głównie bogatymi zasobami surowcowymi tego kraju. Obecnie do głosu doszły także siły polityczne opowiadające się za otwarciem kraju dla inwestorów japońskich, południowokoreańskich i zachodnich - zaznacza gazeta.

- Generałowie w Korei Północnej nie będą chcieli wypuścić z rąk kontroli nad całym krajem - stwierdził w rozmowie z "FAZ" jeden z niemieckich ekonomistów, który często bywał w tym kraju jako doradca rządu. Jak twierdzi, nie jest jeszcze wcale pewne, czy reformy te się powiodą.

Kim Dzong Un zrobił pierwszy krok

30-letni Kim Dzong Un, który przed rokiem przejął w Korei Północnej schedę po swym zmarłym ojcu Kim Dzong Ilu, w swym pierwszym noworocznym orędziu niespodziewanie zapowiedział radykalny zwrot w polityce kraju, do tej pory całkowicie odizolowanego od świata.

Posunął się tak daleko, że napomknął wręcz o zjednoczeniu z Koreą Południową. - Ważne jest, by położyć kres konfrontacji południa z północą - powiedział, zaznaczając, że jego priorytetowym celem jest poprawienie warunków życia w kraju.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



DOSTĘP PREMIUM