Ks. Luter: Szok. Abdykacji nikt się nie spodziewał. Decyzja pokazuje wielkość papieża

- Sam akt końcowy, rezygnacja w wyniku braku sił do kierowania Kościołem, pokazuje jego wielkość - mówi ks. Andrzej Luter o abdykacji papieża Benedykta XVI. - Ludzie wierzący w Ducha Świętego wierzą, że abdykacja Benedykta XVI przyniesie dobre owoce - dodał.
Dziś papież Benedykt XVI ogłosił swoją abdykację. Argumentował, że stan jego zdrowia nie pozwala mu na dobre kierowanie Kościołem. Ostatnia taka abdykacja była w XIII wieku.

Papież inni niż Jan Paweł II

- To jest szok - komentuje w rozmowie z TOK FM ks. Andrzej Luter, publicysta "Tygodnika Powszechnego" i "Więzi". Nie chce na razie jednak podsumowywać pontyfikatu. - Jest za wcześnie na ocenianie, trzeba to przemyśleć - zastrzegł.

Dodał jednak, że był to pontyfikat, który mierzył się z ogromnymi wyzwaniami współczesnego świata - jak laicyzacja czy sekularyzacja. - Papież zdawał sobie z nich sprawę, stąd te jego wielkie inicjatywy - jak Nowa Ewangelizacja, czyli wyjście do ludzi, którzy byli ochrzczeni, ale potem stracili kontakt z wiarą, oraz wyjście do ludzi spoza Kościoła - stwierdził ks. Luter. - Był to inny pontyfikat niż Jana Pawła II. Ale obydwaj się uzupełniali. Pontyfikat Benedykta XVI był kontynuacją pontyfikatu Jana Pawła II, tylko w innym stylu, bo każdy człowiek jest inny - stwierdził ksiądz.

Benedykt XVI do tej decyzji musiał się przygotowywać miesiącami [BLOG]

Ks. Luter podkreśla, że Benedykt XVI był wielkim teologiem, intelektualistą, myślicielem. - Sam akt końcowy, rezygnacja w wyniku braku sił do kierowania Kościołem, pokazuje jego wielkość. Ludzie wierzący w Ducha Świętego wierzą, że to przyniesie dobre owoce - ocenił ks. Luter.

Kto następny?

Czy jest teraz w Kościele silna postać, która mogłaby zastąpić Ratzingera? - Spekulacje w mediach będą teraz przez dwa tygodnie, a na koniec będzie niespodzianka. Moim zdaniem jest to wielka niewiadoma - powiedział ks. Luter. - O ile po śmierci Jana Pawła II kardynał Ratzinger był mocnym kandydatem, teraz sprawa jest nagła, nikt się tego nie spodziewał - dodał.



DOSTĘP PREMIUM