Korea Północna grozi Korei Południowej "ostatecznym zniszczeniem"

Korea Północna zagroziła podczas debaty ONZ na temat rozbrojenia "ostatecznym zniszczeniem" Korei Południowej - donosi Agencja Reutera. W ubiegłym tygodniu władze w Pjongjangu przeprowadziły trzecią w historii tego kraju próbę jądrową.
- Jak to się mówi, nowo narodzone szczenię nie zna strachu przed tygrysem. Nieodpowiedzialne zachowanie Korei Południowej zwiastuje tylko jej ostateczne zniszczenie - oświadczył północnokoreański dyplomata Jon Yong Ryong na dzisiejszej debacie ONZ w Genewie. Była to reakcja na zapowiedź zaostrzenia sankcji po próbie jądrowej.

Komentarz Ryonga wywołał natychmiastową krytykę ze strony przedstawicieli innych narodów, w tym Korei Południowej, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Brytyjska dyplomatka, Joanne Adamson, powiedziała, że język przedstawiciela Korei Północnej był "całkowicie niewłaściwy", a dyskusja z tym krajem poszła w złym kierunku. - Nie można pozwolić na wypowiedzi, które odnoszą się do ewentualnego zniszczenia państw członkowskich ONZ - powiedziała Adamson.

"W całej swojej karierze nie słyszałem czegoś podobnego"

Ambasador Hiszpanii, Javier Gil Catalina, przyznał, że jest oszołomiony słowami północnokoreańskiego dyplomaty, które jego zdaniem mogą naruszać prawo międzynarodowe. - W ciągu 30 lat mojej kariery nigdy nie słyszałem czegoś podobnego. Wygląda na to, że mówimy o czymś, co jest niedopuszczalne. Mówimy o groźbach użycia siły, co jest niezgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych - zaznaczył.

Polski przedstawiciel, Ryszard Sarkowicz, zaproponował z kolei ograniczenie udziału Korei Północnej na forum ONZ.

Próba jądrowa odpowiedzią na "oburzającą" wrogość USA

Korea Północna przeprowadziła tydzień temu podziemną próbę jądrową. Pjongjang poinformował, że przeprowadził ją z wykorzystaniem zminiaturyzowanego ładunku nuklearnego o większej sile eksplozji w obiekcie położonym na północnym wschodzie kraju.

Oficjalna agencja KCNA oświadczyła, że próba została przeprowadzona w sposób bezpieczny. Miała ona być odpowiedzią na "oburzającą" wrogość Stanów Zjednoczonych, które "agresywnie" podważają pokojowe i suwerenne prawa Pjongjangu do wystrzeliwania satelitów - podkreślono.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny