Wybory we Włoszech: "Grillo jak skok w ciemność. Berlusconi dokonał cudu, ale to już nie ten wiek" [KTO JEST KIM]

Włosi wybierają parlament. Na scenę powrócił Silvio Berlusconi, ale najwięcej zamieszania robi komik - Beppe Grillo. - Berlusconi też jest znakomitym showmanem, ale to nie ten wiek, już nie ten show. Grillo jest świeży i potrafi przekonać Włochów, że jest "tsunami" - mówił w TOK FM dr Piotr Podemski.
We Włoszech trwają dwudniowe wybory parlamentarne. Faworytem jest lewicowa Partia Demokratyczna Bersaniego, zaraz za nią w sondażach plasuje się centroprawica, której przewodzi Silvio Berlusconi. Premier Mario Monti założył własną listę Wybór Obywatelski. Jest jeszcze nieco egzotyczny Ruch Pięciu Gwiazdek (nazwa pochodzi m.in. od systemu oceniania w internecie), któremu przewodzi komik Beppe Grillo.

Tsunami energii Grilla

Grillo nie występuje w telewizji, nie ufa gazetom. Kampania jest prowadzona na wiecach politycznych. - Bardzo przypominają jego występy na scenie jako komika. On je nazywa tsunami, jako pełne energii. Tylko że niekoniecznie dobrej - mówił w TOK FM dr Piotr Podemski z Uniwersytetu Warszawskiego. - On jest kandydatem antysystemowym. Odrzuca całą dotychczasową klasę polityczną, a kilka dni temu powiedział nawet: "poddajcie się, lud włoski was pokonał" - opisuje.

Hasła Grilla brzmią bardzo atrakcyjnie - mówi o demokracji bezpośredniej dzięki internetowi. Wręcz o "demokracji sieciowej". - Ale kiedy przysłuchamy się jego słowom, brzmi to gorzej. Przez to, że z obawy przed manipulacjami nie występuje w telewizji, nie rozmawia z gazetami, nie ma sytuacji, gdy ktoś krytycznie pyta go o rozwiązanie konkretnych spraw - zwraca uwagę dr Podemski.

Berlusconi dokonał cudu. Ale to nie ten wiek

Grillo jest w szczególnie złych politycznych stosunkach z Berlusconim. - Między nimi jest wielka nienawiść. Berlusconi też jest znakomitym showmanem - tłumaczył dr Podemski. Jak opisywał, były premier po swoim upadku "dokonał właściwie cudu". W ciągu kilku tygodni od powrotu do życia politycznego podwoił notowania swojej koalicji. - W tej chwili centroprawica praktycznie ma możliwość zwycięstwa - zaznaczył ekspert. - Wyborcy Berlusconiego widzą w nim managera Włochów, jako "firmy Italia". Ten mit zaczyna odżywać na naszych oczach - uważa dr Podemski. - Ale Berlusconi to nie ten wiek, już nie ten show. Grillo jest świeży i potrafi przekonać Włochów, że jest tsunami. Berlusconi nie ma tej siły rażenia - porównywał w programie Pawła Sulika.

Zarówno Grillo, jak i Berlusconi wspominają o możliwości opuszczenia eurolandu. - Berlusconi ubiera to w retorykę bardziej prawicową, nacjonalistyczną. Mówi, że być może trzeba wyjść ze strefy euro, bo Włochy nie mogą być kolonią Niemiec. Grillo mówi, że mądrość ludu włoskiego przezwycięży wszystko. To typowy populizm - opisywał dr Podemski.

Bersani jest po prostu nudny

Pier Luigi Bersani, szef lewicowej Partii Demokratycznej, jest z kolei politykiem starej daty. - Ale nie w sensie wieku, a stylu. Bersani jest profesorem, filozofem, historykiem Kościoła, humanistą dobrej klasy. Tacy politycy rządzili Włochami do lat 90. W kontrze do nich do władzy doszedł Berlusconi, który mówił, że jest nowoczesny, a to są akademicy, którzy nie znają życia. I teraz ten akademik chce znów wrócić do władzy. Dla wielu on jest po prostu nudny - mówił ekspert.

- Jego wysokie sondaże są nieco "wymęczone", związane z upadkiem Berlusconiego. Także tego, że dla pewnych Włochów poparcie Grilla w ogóle nie wchodzi w grę jako eksperyment czy jak mówią we Włoszech - skok w ciemność - tłumaczył dr Podemski.

Monti kandydatem zagranicy

W Europie duże poważanie ma lider Wyboru Obywatelskiego i obecny premier Mario Monti. I właśnie to może mu zaszkodzić. - We Włoszech jest przekonanie, że wyborami chcą pokierować rynki. W tle jest twarz Angeli Merkel i na tym wygrywa Berlusconi. Monti jest kandydatem lubianym za granicą, ale właśnie przez to niekoniecznie docenianym przez wielu Włochów, którzy cierpią z powodu cięć - opisywał ekspert.

Finał? Może być egzotyczny. - Gdyby ułożyło się tak, że Partia Demokratyczna razem z Mario Montim nie będą w stanie ustanowić większości, to się otwiera przed nami pole egzotyki. Na przykład koalicja Bersaniego z Grillo, którego komik teraz silnie zwalcza. Mówi się, że ktokolwiek będzie rządził, będą rządzić tacy, którzy przed chwilą obrzucali się kalumniami. To nie służy - mówił dr Podemski.

DOSTĘP PREMIUM