Słynne piwo rozcieńczane wodą? Piwosze żądają zadośćuczynienia: 5 milionów dolarów

Piwosze z USA oskarżają Anheuser-Busch (producenta m.in. amerykańskiego Budweisera) o rozcieńczanie piwa wodą. - Konsumenci czują się oszukani i domagają się od piwnego giganta 5 milionów dolarów zadośćuczynienia - podaje BBC.
Pozwy trafiły już do sądów m.in. w Pensylwanii i Kalifornii. Amatorzy trunku twierdzą, że są oszukiwani, jeśli chodzi o zawartość alkoholu deklarowaną na etykietach. W rzeczywistości piwo ma mniej procent niż deklaruje browar. W pozwach wymienione są piwa Budweiser i Michelob, czyli najpopularniejsze w Stanach marki.

"Produkujemy zgodnie z przepisami"

Anheuser-Busch przekonuje, że to "całkowicie fałszywe" zarzuty. "Nasze piwa spełniają przepisy dotyczące właściwego etykietowania," broni się firma w specjalnym oświadczeniu.

Informacje o dolewaniu do piwa wody, by zwiększyć zyski browaru, mają pochodzić od byłych pracowników browarów Anheuser-Busch.

"Koncern dysponuje wysoce zaawansowaną technologią kontroli procesu produkcji, by precyzyjnie w nim monitorować zawartość alkoholu. W końcowych stadiach produkcji dodaje się wody, robiąc piwo o niższej zawartości alkoholu niż deklarowana na etykiecie," przekonuje prawnik oskarżycieli Josh Boxer.

Rozwadniają piwo od ponad 4 lat?

Rozwadnianie piwa miało się zacząć w 2008 r., po połączeniu amerykańskiego browaru z belgijsko-brazylijskim InBev. Powstała w ten sposób największa piwna korporacja na świecie. "Po fuzji Anheuser-Busch mocno nasilił oszukańcze praktyki kosztem jakości produktów w celu zredukowania kosztów," napisano w pozwie.

Piwny gigant tymczasem utrzymuje, że przestrzega "najwyższych standardów w warzeniu piwa".

DOSTĘP PREMIUM