Niemiecka prasa: Robert Lewandowski symbolem pracowitego Polaka

"Die Welt" w wydaniu elektronicznym poświęcił artykuł "gwieździe Bundesligi" Robertowi Lewandowskiemu, który, jak pisze warszawski korespondent gazety Gerhard Gnauck, "idealnie nadaje się na nowy symbol pracowitego Polaka".
Autor artykułu podkreśla, że Robert Lewandowski stał się w ciągu dwóch lat jednym z najlepszych i najpopularniejszych napastników w Europie. Warszawski korespondent berlińskiej gazety informuje najpierw o miejscu urodzenia piłkarza, Lesznie, "gdzie latem spotyka się pielgrzymów udających się do Czarnej Madonny. A zimą łosie... Tam dorastał napastnik Borussii Dortmund, który na ostatnim spotkaniu zirytował Bayern Monachium, bo klub dowiedział się o planach kupna piłkarza, a niektórzy insiderzy wręcz twierdzą, że transfer już został dokonany".

"Sam chciał strzelać wszystkie bramki"

Gnauck opowiada o pasjach sportowych rodziny Lewandowskich. "Trudno się dziwić, że >>Bobek<<, jak w dzieciństwie nazywano Roberta, zawsze był bardzo wysportowany". Ze wszystkich uprawianych dyscyplin sportu preferował piłkę nożną, w którą grał na ulicy. "Swemu ojcu zawdzięcza możliwość rozpoczęcia dość wcześnie treningu w Klubie Sportowym Partyzant Leszno. W 1997 przyjęto go do Uczniowskiego Klubu Sportowego Varsovia. Trzy razy w tygodniu matka przyprowadzała go tam na trening. Koledzy czasami wściekali się na niego, wspomina siostra, ponieważ sam chciał strzelać wszystkie bramki. Lubił także stać w bramce... W 2005/06 spełniło się jego marzenie: wstąpił do znakomitego klubu Legia Warszawa".

Ślub w lipcu

Gnauck opisuje drogę piłkarza od późniejszej długotrwałej kontuzji, po zdobycie tytułu "króla strzelców" i transfer za 4,5 mln euro do Niemiec, "najdrożej sprzedanego zawodnika ekstraklasy". Przenosiny do Niemiec były dla Lewandowskiego, jak dla wielu polskich sportowców przed nim, "krokiem w wielki świat", pisze dziennik. "Die Welt" przypomina wcześnie zmarłego ojca polskiego zawodnika oraz jego siostrę, która go wychowywała, oraz matkę, niezwykle dumną z syna. "W chwili obecnej najważniejszą osobą w życiu Roberta jest jednak jego dziewczyna Ania Stachurska. Karacistka... Roberta opisuje jako człowieka skromnego, dobrze wychowanego, który wie, czego chce od życia. To chyba wiedzą oboje: biorą ślub w lipcu", pisze autor.

"Symbol pracowitego Polaka"

Warszawski korespondent "Die Welt" przytacza słowa kolegów polskiego zawodnika i Marka Krzywickiego, jego trenera, wspominających pracowite treningi piłkarza. "Lewandowski idealnie nadaje się na nowy symbol pracowitego Polaka", twierdzi trener. Piłkarz trochę tęskni za Warszawą, ale w Niemczech mimo wszystko czuje się dobrze. "Dość dobrze zna niemiecki, a na YouTube nawet reklamuje naukę niemieckiego. Lepsza od tego filmu jest tylko nowa reklama z jego udziałem". Reklamuje bowiem w polskiej telewizji nowy model samochodu z fabryki Opla na Górnym Śląsku. Konkluzja reklamy brzmi: 'Niemiecka jakość - prosto z Polski".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (4)
Niemiecka prasa: Robert Lewandowski symbolem pracowitego Polaka
Zaloguj się
  • apparent

    Oceniono 4 razy 4

    Warszawski korespondent nawet się nie zająknął, że Lewandowski trafił do Niemiec z Lecha Poznań. Tęsknota za Warszawą jest czystym wymysłem. Legia nie dostrzegła talentu Roberta i się go pozbyła, gorzko potem żałując jak w barwach Lecha strzelał im bramki.

  • skiperko

    Oceniono 4 razy 4

    Powinni napisać: "urodził się we wsi Leszno pod Warszawą", bo ktoś mógłby pomyśleć, że chodzi o miasto Leszno w województwie wielkopolskim. To wiadomość dla warszawki, dla której Wielkopolska to "krańce zachodnie", cytując tzw. pogodynki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX