RPA. Policjanci, którzy wlekli człowieka za samochodem, zostali aresztowani

W RPA doszło do aresztowania ośmiu policjantów podejrzanych o przykucie kajdankami do samochodu i wleczenie po ulicy mozambickiego taksówkarza. Mężczyzna zmarł. Wkrótce policjanci staną przed sądem.
Jak informuje serwis bbc.co.uk, policja zatrzymała taksówkarza za złe parkowanie. Mundurowi przykuli zatrzymanego do samochodu. Pojazd po chwili ruszył, wlokąc za sobą mężczyznę. Następnie ofiara, 27-letni Mido Macia, zamiast do szpitala została przewieziona do aresztu. Tam Mozambijczyk zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Całe zajście zostało sfilmowane przez jednego z gapiów. Teraz będzie dowodem przeciwko ośmiu funkcjonariuszom. - To bezduszne i niedopuszczalne zachowanie - powiedział o incydencie przełożony aresztowanych policjantów komisarz Riah Phiyega. Funkcjonariusze staną przed sądem 4 marca.

Prezydent: To przerażające

Sprawą zajęły się także władze RPA. Prezydent Jacob Zuma określił zajście jako "przerażające i nie do przyjęcia". - Fakt, że stoi za tym policja, pokazuje, że nie możemy wierzyć, że będzie ona przestrzegać prawa - powiedziała z kolei parlamentarzystka Kate Lorimer.

Łamanie praw człowieka przez południowoafrykańską policję jest bardzo poważnym problemem. Zdaniem przedstawicieli organizacji Amnesty International od kwietnia 2011 do marca 2012 roku zgłoszono aż 720 przypadków dotyczących podejrzeń śmierci w aresztach.

DOSTĘP PREMIUM