USA: Bayer płaci gigantyczne odszkodowania za pigułki antykoncepcyjne

Miliard dolarów - tyle wynosi suma odszkodowań, którą niemiecki gigant farmaceutyczny musiał zapłacić kobietom w USA, zażywającym popularne tabletki antykoncepcyjne. Jak wykazały badania, leki podnoszą ryzyko trombozy - czyli powstawania potencjalnie śmiertelnych zakrzepów w żyłach głębokich.
Tabletki antykoncepcyjne Yasmin oraz Yaz, które uchodziły dotąd za hit kasowy niemieckiego koncernu farmaceutycznego Bayer, dziś urosły do rangi najbardziej kosztownego problemu. Z powodu sporów prawnych w Stanach Zjednoczonych, koncern z Leverkusen wypłacił do połowy lutego 2013 r. około miliarda dolarów odszkodowań.

Okazało się, że do tego czasu wniesiono 10 tysięcy roszczeń odszkodowawczych. We wszystkich przypadkach chodzi o skutki uboczne zażywania tabletek antykoncepcyjnych, w których jeden ze składników, drospirenon, wywołuje trombozę prowadzącą do embolii płucnej, a w następstwie tego do wylewu.

USA chronią kobiety?

Bayerowi od lat grożą w USA procesy za produkcję tabletek antykoncepcyjnych wywołujących ryzyko trombozy. Tymczasem tabletki Yasmin i Yaz, przejęte wraz z dokupionym przez Bayer koncernem Schering, zaliczane są do najlepiej sprzedających się preparatów. Obroty Bayera z tego tytułu wyniosły w 2012 r. na całym świecie 1,045 mld euro.

Pod wpływem nacisków amerykańskiego Urzędu ds. Leków i Żywności (FDA), niemiecki koncern ostrzega od początku 2012 r. w ulotkach preparatów przed ryzykiem trombozy.

To nie pierwszy raz

Tabletki antykoncepcyjne Yasmin oraz Yaz nie są jedynymi preparatami, z powodu których koncern z Leverkusen ma spore problemy. Pod koniec stycznia 2013 r. Bayer musiał wycofać z francuskiego rynku preparat antytrądzikowy Diane-35, ponieważ wywołał u czterech osób trombozę, która spowodowała śmierć. Mimo że preparat miał być stosowany wyłącznie w leczeniu trądziku, lekarze przepisywali go również jako pigułki antykoncepcyjne, ponieważ posiada on też właściwości chroniące przed ciążą.

Diane-35 jest obecnie poddawana testom przez Europejską Agencję ds. Leków (EMA). Ich wyniki nie są jeszcze znane. Preparat będzie prawdopodobnie wycofany nie tylko z Niemiec, lecz również z pozostałych rynków europejskich.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM