Tsunami w Japonii porwało różne przedmioty - dotarły do Ameryki. Powstał film o ich właścicielach [ZWIASTUN]

Po kilkunastu miesiącach od trzęsienia ziemi w Japonii w 2011 r. oceaniczne prądy zaczęły wyrzucać na plaże Ameryki Płn. tony śmieci - wśród nich wiele przedmiotów codziennego użytku. Teraz dwoje kanadyjskich filmowców zadało sobie pytanie, do kogo one należały oraz jaki los spotkał ich właścicieli. Dokument "Lost and Found" jest jeszcze w produkcji, można już jednak zobaczyć jego zwiastun.
Tsunami, które uderzyło w wybrzeża Japonii w marcu 2011 r., spowodowało śmierć niemal 20 tysięcy osób. W Japonii po tej tragedii wciąż trwa odbudowa zniszczonych miejscowości. Szacuje się, że w wyniku tsunami do morza trafiło 25 milionów ton śmieci i choć większość zatonęła, to wiele przedmiotów dopłynęło do wybrzeży Ameryki Północnej.

Jeden z mieszkańców wyspy Middleton u wybrzeży Alaski znalazł na przykład żółtą boję z japońskim napisem. Opublikował jej zdjęcie w sieci. Niedługo później napisała do niego mieszkanka Japonii. Boja była częścią szyldu jej restauracji.


Boja trafiła do właścicielki restauracji. Fot. Vimeo

- Nasz film pokazuje historie ludzi, którzy znaleźli przedmioty na plażach i teraz starają się zwrócić je właścicielom - mówi John Choi, jeden z reżyserów dokumentu "Lost and Found" ("Zagubione i odnalezione").

W zwiastunie oglądamy dwóch mężczyzn, którzy zastanawiają się, do kogo należą znalezione przez nich przedmioty. Marcus Eriksen, szef ekspedycji, która w ślad za śmieciami płynęła z Japonii na Hawaje, wyłowił z wody fragment łodzi. Z kolei John Anderson natknął się na plaży w stanie Washington na piłkę do siatkówki: - To niesamowite. Piłka cała pokryta jest napisami. Ciekawe, jaka historia kryje się za tym przedmiotem, co stało się z osobą, do której należał. Czy przeżyła? - zastanawia się.

Zobacz zwiastun filmu:



Eriksen wspomina ekscytujący moment, kiedy jego załoga natknęła się na fragment łodzi. - Obserwowaliśmy ocean już od kilku tygodni. Nagle zobaczyliśmy jakiś dryfujący przedmiot i kiedy okazało się, że to kawałek łodzi, wpadliśmy niemal w euforię. Od razu pojawiła się też ciekawość: przecież ona do kogoś należała. Co stało się z tym człowiekiem? Przecież on tego nie zgubił, to katastrofa zabrała mu łódź. Czuję, że muszę go odnaleźć- mówi w zwiastunie filmu.


Płetwonurek z ekipy Marcusa Eriksena ze znalezionym fragmentem japońskiej łodzi. Fot. Vimeo

Śmieci, nie tylko przyniesione przez fale po tsunami, zawsze były problemem zachodnich wybrzeży USA i Kanady. Większość pochodzi z Azji. Dlatego teraz niełatwo odróżnić te, które po prostu dryfują od lat, od tych, które pchnęło na wschód tsunami.

Narodowa Administracja ds. Oceanów i Atmosfery ustaliła, że jedynie 21 z ok. 1,5 tys. zgłoszonych przez mieszkańców dryfujących przedmiotów na pewno zostało porwanych dwa lata temu przez japońskie tsunami. Wśród nich są m.in. piłki, motocykle i łodzie. Co do reszty można mówić jedynie o bardzo dużym prawdopodobieństwie, że mają związek z tsunami.


Takie ławice śmieci dopływają do wybrzeży Ameryki Płn. Fot. Vimeo

Choć jak mówią John Choi i Nicolina Lanni, trudno łączyć fakty dotyczące trzech krajów i dwóch kontynentów przedzielonych ogromną otchłanią oceanu. Dlatego postanowili zrobić dokument o ludziach, przedmiotach i tragedii. - Jak do tej pory nasza ekipa skupia się na sześciu historiach, z czego trzy dotyczą przedmiotów, których właścicieli udało się odnaleźć - mówi Choi.

Filmowcy zbierają obecnie środki na dokument, który chcieliby pokazać w trzecią rocznicę tragedii. Latem tego roku wybierają się z kamerą do Japonii.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Tsunami w Japonii porwało różne przedmioty - dotarły do Ameryki. Powstał film o ich właścicielach [ZWIASTUN]
Zaloguj się
  • big_gadu

    Oceniono 7 razy 3

    Trzeba sprzątać aby było czysciej, sortowac i utylizować !

    A nie patrzeć jak pływa !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX