Fenomenalne wystąpienie ws. małżeństw dla gejów. "Wiecie, co będzie, jak wprowadzimy to prawo? Słońce... wzejdzie jak zawsze!"

"Słońce wstanie, jak zawsze; ceny kredytu za wasze mieszkania nie pójdą w górę i nie dostaniecie żadnej wysypki!" - tak przeciwników legalizacji małżeństw homoseksualnych uspokajał w nowozelandzkim parlamencie centroprawicowy poseł Maurice Williamson.
Przemówienie, które już stało się hitem w internecie, Williamson wygłosił tuż przed zaakceptowaniem przez nowozelandzki parlament ustawy wprowadzającej do porządku prawnego małżeństwa homoseksualne.

Williamson uspokajał: "Tym prawem pozwalamy, aby miłość dwójki ludzi została dostrzeżona i zaakceptowana przez prawo w instytucji małżeństwa. I tylko to. Nie wypowiadamy wojny nuklearnej innym krajom, nie rozpraszamy wirusa, który zmiecie nasze rolnictwo na zawsze. Nie widzę więc, co jest w tym złego".

"Będę płonął w piekle? A fizyka mówi inaczej..."

"Ksiądz katolicki mówił mi, że popierając to prawo, popieram 'nienaturalny' akt" - opowiadał parlamentarzysta. I punktował: "To bardzo interesujące, jako że pada z ust osoby, która przysięgała zachować celibat do końca życia. Niektórzy grozili mi też, że będę płonął w ogniach piekielnych przez wieczność. To błąd. Mam dyplom z fizyki. Wziąłem więc swoją wagę, wilgotność ciała itd., założyłem, że ognie piekielne mają temperaturę 5000 stopni, i... okazało się, że spłonąłbym w 2,1 sekundy. To nie do końca jest 'wieczność', prawda?".



"Obiecuję wszystkim, którzy są przeciwko temu prawu: słońce jutro znowu wzejdzie" - kontynuował Willimson. "Wasze raty za kredyty mieszkaniowe nie wzrosną, nie dostaniecie choroby skóry czy wysypki, nie znajdziecie jutro w waszych łóżkach ropuch. Świat... po prostu będzie toczył się dalej. Nie róbcie więc z tego wielkiej sprawy!" - podsumował polityk.

DOSTĘP PREMIUM