Opady śniegu "jak kataklizm klimatyczny"

Daisy - niż klimatyczny znad Morza Śródziemnego, który przyniósł gigantyczne opady śniegu i silne wiatry - przetacza się przez Europę. Efekt: zaśnieżone drogi w całej Europie, setki odwołanych lotów, a także - ofiary mrozu.
Burza śnieżna od kilku dni paraliżuje całą Europę. "Zgromadźcie zapasy jedzenia i zostańcie w domu" apelują władze.

Niemcy: nawet pługi śnieżne utykają w zaspach

W południowych Niemczech doszło wczoraj do 300 wypadków drogowych w których rannych zostało około 40 osób. Najgorsze warunki panują jednak na północy kraju. Lokalne stacje radiowe informują, że kilka wiosek na położonej na Bałtyku wyspie Ruegen jest kompletnie odciętych od świata. Na innej wyspie Fehrmarn farmerzy zostali poproszeni o pomoc w odśnieżaniu dróg. Mieli to robić maszynami rolniczymi. "Zaspy są tak wysokie, że nawet pługi śnieżne w nich utykają" - tłumaczy Volker Kluetmann, lokalny urzędnik.

W sobotę z samego tylko Frankfurtu odwołano 226 lotów. Obsługa lotnisk uwijała się jak w ukropie, by odśnieżyć pasy startowe. Kilku samolotom udało się odlecieć, ale i one przed startem musiały być odśnieżone. Loty odwołano też na berlińskich lotniskach Tegel i Schoenefeld, oraz na lotnisku w Monachium. W Norymberdze jeden z samolotów podczas startu ześlizgnął się z pasa i ugrzązł w zaspach śnieżnych. Nikomu nic się nie stało, ale lotnisko zostało zamknięte na ponad dwie godziny.

Nie tylko ludzie próbują się uchronić przed śniegiem i zimnem. Niemiecki tabloid "Bild" doniósł, że myszy opanowały budynek Bundestagu.

Wyspy: brakuje piasku i soli

Ani jeden samolot nie mógł wylecieć z lotniska w Dublinie. Heathrow, największe europejskie lotnisko, odwołało 50 lotów. Z samego tylko lotniska Gatwick usunięto w ciągu kilku ostatnich dni ponad 18 tys. ton śniegu.

To najgorsza zima od prawie 30 lat - twierdzą zgodnie wszyscy. Temperatury w niektórych częściach kraju spadły do -22 stopni. To wręcz klęska żywiołowa, biorąc pod uwagę, że średnia temperatura na wyspach brytyjskich zimą to 3-4 stopnie Celsjusza.

Nowe ofiary. 90-latka zamarzła we własnym ogrodzie

Media donoszą o nowych ofiarach. Czterech mężczyzn utopiło się w stawie koło Leicester, kiedy weszli na zbyt słaby lód. W Barnsley niedaleko Manchesteru znaleziono martwą 90-letnią kobietę, która wyszła do ogrodu i zamarzła. W sumie w wyniku mrozów i śnieżyc w Wielkiej Brytanii w grudniu i styczniu zmarło już prawie 30 osób.

Odwołano też szereg imprez sportowych, m.in. pięć meczów piłkarskich Premier League, a tysiące szkół w kraju zostało zamkniętych.

Transport na wyspach jest prawie całkowicie sparaliżowany. Służbom odśnieżającym brakuje piasku i soli. Wszystkie loty i pociągi mają ogromne opóźnienia. Przedstawicielka linii kolejowych doradziła ludziom korzystanie z transportu tylko, jeśli to absolutnie konieczne.

Francja: największe lotniska zamknięte

Od Normandii po Marsylię, od Dunkierki po Awinion - ojczyzna Beaujolais i camemberta przykryta jest ponad 30 cm warstwą śniegu.

Lotniska w Tuluzie, Lyon, Lourdes, Brest i Lorient były w sobotę zamknięte. Paryskie lotniska Charles de Gaulle i Orly opóźniły znaczną część lotów.

Opóźniony był też transport kolejowy pomiędzy francuskimi miastami - z powodu oblodzenia pociągi nie mogły podróżować z normalną prędkością - poinformował przedstawiciel francuskich kolei SNCF.

Szwajcaria: uwaga na mordercze lawiny

Mimo opadów śniegu całą sobotę działało szwajcarskie lotnisko w Genewie. Sobota to główny dzień wyjazdu dla turystów z Chamonix i innych zimowych kurortów w Alpach Francuskich.

Władze lokalne ostrzegają przed zagrożeniem lawinowym w górach. W trakcie ostatniego weekendu pod lawinami zginęło siedem osób.

Skandynawia bije rekordy zimna

W Szwecji temperatura w nocy spadła do -38,7 stopni. Władze już podliczają koszty ocieplania domów. W sąsiedniej Norwegii zanotowano -42 stopnie Celsjusza - najniższą temperaturę od 1987 roku.

Producenci sanek zacierają ręce

Producenci wszelakich ślizgających się po śniegu urządzeń jako jedyni mogą się cieszyć z mroźnej pogody. Z europejskich sklepów wykupiono wszystko - od tradycyjnych drewnianych sanek po plastikowe bobsleje z hamulcami. "Nie było takiego zapotrzebowania na sanki od co najmniej 25 lat" - mówi Michael Ress, właściciel produkującej sanki fabryki Schwebheim. Dodaje też, że całość planowanej na ten sezon produkcji (3 tys. sztuk) została już z wyprzedzeniem kupiona przez sklepy.

DOSTĘP PREMIUM