Blair przepytywany ws. Iraku. "Wierzyłem w to, co robię"

Zeznający przed komisją dochodzeniową ws. udziału Wielkiej Brytanii w II Wojnie w Zatoce b. premier Tony Blair zaprzeczył, jakoby tuszował umowę z Georgem Bushem, którą miał zawrzeć rok przed wypowiedzeniem wojny na jego ranczu. - Święcie wierzyłem, że Irak ma broń masowego rażenia - zeznał.
Blair był wcześniej krytykowany m.in. za wypowiedź o tym, że wojna była usprawiedliwiona niezależnie od nieprawdziwych zarzutów o posiadanie przez Saddama Husejna broni masowego rażenia. - Święcie wierzyłem w to, że w Irak w ciągu 45 minut jest w stanie zaatakować za pomocą broni biologicznej, lub chemicznej - mówił dziś.

Według byłego brytyjskiego ambasadora w Waszyngtonie Christophera Meyera porozumienie "zapisane krwią" między Bushem a Blairem zostało osiągnięte na ranczu Busha w Crawford już w kwietniu 2002 roku. Blair oświadczył jednak, że wówczas zobowiązał się jedynie do "zajęcia się" kwestią iracką. - To, jak się zachowaliśmy w tamtej sytuacji [wypowiedzenia wojny - przyp. red.] było wówczas kwestią otwartą. Nie było tu żadnych tajnych umów - zaprzeczał dziś oskarżeniom Blair.

"Bliar" i odczytywanie nazwisk ofiar

Dopytywany przez parlamentarzystów o to, co Bush "wyciągnął" z tamtego spotkania, Blair powiedział, że "dokładnie to, co powinien". - Usłyszał ode mnie, że jeśli dojdzie do operacji militarnej, a wówczas już było wiadomo że rozwiązanie dyplomatyczne nie wchodzi w grę, będziemy z nim - mówił Blair, podczas gdy przed budynkiem parlamentu protestowali przeciwnicy wojny w Iraku i rodziny zabitych żołnierzy brytyjskich.

Grupa około 200 demonstrantów przyszła z transparentami "Bliar" - grą słów z nazwiska byłego premiera; po przestawieniu jednej litery w nazwisku powstaje "Bkłamca", a rodziny 179 brytyjskich ofiar wojny odczytywały ich nazwiska.

Jakie znaczenia miała kwestia broni ABC?

Były premier był bardzo długo przepytywany z tego, czy był tak zdesperowany aby obalić Husajna, że wyolbrzymił umyślnie doniesienia służb wywiadowczych o broni masowego rażenia. - Nie było wówczas cienia wątpliwości co do tych doniesień. Teraz oczywiście wszystko to wygląda inaczej - mówił wyraźnie zdenerwowany Blair.

Blair zaprzeczył też, jakoby poparł wojnę w Iraku nawet, gdyby nie oskarżano tego państwa wówczas o posiadanie tej nielegalnej broni. Przed rokiem, w rozmowie z BBC, wyraźnie zasugerował że tak właśnie by się stało mówiąc, że "nie to było najważniejsze w ocenie zagrożenia ze strony Iraku".

- Gdybym wiedział, że Saddam Husajn nie ma broni masowego rażenia, to i tak przyłączyłbym się do amerykańskiej inwazji na Irak - brzmi dokładny cytat z jego ówczesnej wypowiedzi. - To, co chciałem wtedy powiedzieć, to to że nie opisałbym charakteru zagrożenia tak samo, mając obecną wiedzę o tym, że doniesienia wywiadowcze były fałszywe - zawile tłumaczył się ze swoich słów przed komisją. Zapewnił też, że "nie zmienił zdania" i jego słowa w rozmowie z BBC były źle zrozumiane.

DOSTĘP PREMIUM