Wieśniacy z Malawi nie chcieli szkoły Madonny. Rząd ich wysiedlił

Władze afrykańskiego Malawi przyznały w czwartek, że wysiedliły z domów około 200 wieśniaków. Sprzeciwiali się oni projektowi wybudowania szkoły dla dziewcząt przez piosenkarkę pop Madonnę.
Madonna zapłaciła wieśniakom 500 tys. dolarów tytułem odszkodowania za przejęcie należącej do nich ziemi. Wieśniacy zagrozili, że jeśli nie dostaną więcej pieniędzy zablokują budowę szkoły. Wieś znajduje się około 16 kilometrów od stolicy kraju Lilongwe.

- Pełnomocnik rządowy Charles Kalemba powiedział wieśniakom, żeby wynieśli się z ziemi i zrobili miejsce, bo władze zarezerwowały ten grunt na budowę kluczowych projektów - powiedział chcący zachować anonimowość pracownik administracji. Kalemba stwierdził też, że wieśniacy "mieli szczęście, że w ogóle dostali odszkodowanie za domy, ogrody i sady".

Organizacja charytatywna Madonny, Raising Malawi, zajęła grunt w ubiegłym roku. W szkole, która ma być zbudowana, ma się uczyć 500 dziewczynek z biednych rodzin. Anjimile Mtila-Oponyo, kierująca organizacją, stwierdziła, że wieśniacy dostali "hojne odszkodowanie" i nie mają powodów do narzekań.

Budowa szkoły powinna być ukończona w ciągu dwóch lat, łączny koszt budowy wyniesie około 11 milionów euro. Mieszkańcy wsi zostali rozlokowani w innych wsiach.

Madonna adoptowała dwójkę dzieci z Malawi i od kilku lat angażuje się w działalność charytatywną w tym kraju.

DOSTĘP PREMIUM