Wyciekły e-maile ws. klimatu. Śledztwo w Wielkiej Brytanii

W Wielkiej Brytanii rozpoczęło się dochodzenie w sprawie kradzieży ponad tysiąca e-maili, jakie wymieniali między sobą badacze zmian klimatycznych. Publikacja elektronicznej korespondencji w internecie zaostrzyła konflikt między zwolennikami i przeciwnikami teorii globalnego ocieplenia.
Operację kradzieży e-maili z Uniwersytetu Wschodniej Anglii w listopadzie zeszłego roku przeprowadzili profesjonalni hakerzy.

Niektóre szeroko cytowane sformułowania zawarte w listach wymienianych przez naukowców ze Szwecji, Anglii i Stanów Zjednoczonych mogły sugerować, że dane niewygodne dla zwolenników tezy o wpływie człowieka na globalne ocieplenie zostały zmanipulowane. Przeciwnicy tej teorii podchwycili to jako dowód, że stanowi ona spisek nieuczciwych naukowców i biznesmenów czerpiących z wielkich funduszy na badania klimatyczne i inwestycje w zielone technologie.

Teraz sprawą zajmie się specjalna, 7-osobowa komisja, w której zasiądą: prawnik jako przewodniczący, trzej znani naukowcy, redaktor naczelny tygodnika naukowego "Nature" oraz dwaj eksperci informatycy. Komisja ma zbadać zawartość korespondencji, jej rzetelność naukową i okoliczności włamania się hakerów do poczty elektronicznej Uniwersytetu.

Oddzielne śledztwo zapowiada też ONZ.

DOSTĘP PREMIUM