USA: spotkanie Obamy z Dalajlamą odbędzie się "bez kamer"

Barack Obama spotka się dziś z Dalajlamą, który przybył już do Stanów Zjednoczonych. Chiny grożą, że przyjęcie duchowego przywódcy Tybetu przez prezydenta USA zaszkodzi relacjom pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem.
Obama przywita Dalajlamę w Białym Domu. Najprawdopodobniej nie pokażą się oni jednak publicznie przed kamerami.

Do wizyty przywódcy Tybetu dochodzi w okresie napiętych stosunków pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Do chłodnych relacji przyczyniła się sprawa sprzedaży amerykańskiej broni Tajwanowi, czy cybernetyczny atak na informatycznego giganta - firmę Google, który najprawdopodobniej pochodził z Państwa Środka.

Obama już raz odwołał spotkanie z Dalajlamą, przed planowaną wizytą w Chinach. Jednak teraz jego administracja nie zwracała uwagi na groźby Pekinu i tybetański przywódca pojawi się w Białym Domu, gdzie poza prezydentem USA spotka się też z amerykańską Sekretarz Stanu - Hillary Clinton. Dalajlama ma przedstawić Obamie sytuację Tybetańczyków i opowiedzieć o kolejnej rundzie rozmów jego wysłanników z przedstawicielami chińskich władz.

W Stanach Zjednoczonych Dalajlama spędzi 10 dni. W tym czasie da też serię publicznych wykładów - w Kalifornii i na Florydzie.

Dalajlama mieszka na wygnaniu w Indiach, gdzie w Dharamsali kieruje emigracyjnym rządem swojego kraju. Duchowy przywódca uciekł z Tybetu, gdy doszło do chińskiej okupacji tego kraju w 1959 roku.

DOSTĘP PREMIUM