Wojna o Falklandy. Punkt dla Argentyny

Na szczycie karaibsko-latynoamerykańskim w Cancun w Meksyku, Argentyna uzyskała mocne poparcie w swoim sporze z Wielką Brytanią o Wyspy Falklandzkie. Chodzi o rozpoczęte wczoraj podmorskie wiercenia naftowe u wybrzeży Falklandów.
Argentyna wykorzystała antyzachodnie nastroje na szczycie w Cancun, którego uczestnicy omawiali powołanie nowej regionalnej organizacji bez Stanów Zjednoczonych i Kanady. Prezydent Meksyku Felipe Calderon miał powiedzieć, że opracowano dokument popierający stanowisko Argentyny, iż brytyjskie wiercenia na wodach Falklandów są w świetle prawa międzynarodowego nielegalne. Nie wiadomo, czy kraje latynoskie poprą też rozszerzenie zasięgu agrentyńskich wód terytorialnych na archipelag.

Londyn zajmuje diametralnie odmienne stanowisko. Oświadczenie w tej sprawie wydał - co zapewne znamienne - wiceminister obrony Bill Rammell.

W trakcie wojny o Falklandy w 1982 roku siły brytyjskie odbiły zajęte przez Argentynę wyspy. W konflikcie zginęło 650 Argentyńczyków i 250 Brytyjczyków. Do dziś na liczących 3 tysiące mieszkańców Falklandach stacjonuje tysiącosobowy garnizon brytyjski.

DOSTĘP PREMIUM