Orka zabiła swoją trenerkę na oczach widzów

Trenerka opowiadała właśnie turystom o swojej pływającej podopiecznej, gdy ta podpłynęła i złapała szczękami za talię kobiety - podaje brytyjski dziennik The Guardian. Orka miotała trzymaną w zębach trenerką i zabiła ją.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę w parku rozrywki Sea World na Florydzie. Przerażeni turyści patrzyli jak ważąca kilka ton orka zagryza swoją trenerkę. Świadkowie mówili, że zwierzę rzucało kobietą po basenie.

Kilka sekund po ataku orki do pomieszczenia wbiegli pracownicy parku i nakazali zwiedzającym natychmiastową ewakuację.

- Nigdy w historii naszego parku nic takiego się nie wydarzyło - powiedział reporterom Dan Brown, menedżer parku. Zabita trenerka, 40-letnia Dawn Brancheau, była określana przez menedżera jako "jedna z naszych najbardziej doświadczonych pracownic".

Nancy Black, ekspertka ds. orek przypuszcza, że śmierć kobiety mogła być wypadkiem. Zdaniem ekspertki orka mogła myśleć, że bawi się ze swoją trenerką. - To bardzo inteligentne stworzenia - powiedziała Black w telewizji WKMG - Mają uczucia, myślą. Być może zwierzę źle się czuło w tej sytuacji, być może było znudzone - dodała.

Po incydencie ujawniono, że orka, o imieniu Tilikum, była zamieszana w dwa inne śmiertelne wypadki. Tilikum była jedną z trzech orek obwinianych za śmierć trenera w parku Sealand w mieście Victoria w kanadyjskim stanie Brytyjska Kolumbia, do którego doszło w 1991 roku. W 1999 roku w basenie w którym pływała Tilikum znaleziono ciało mężczyzny. Wówczas przypuszczano, że mężczyzna wskoczył lub upadł do wody. Wyniki autopsji potwierdziły, że zmarł on z wychłodzenia, ale policja twierdziła, że orka ugryzła mężczyznę i zdarła z niego strój ochronny.

Dorosłe orki osiągają długość do 10 metrów i ważą 5-8 ton. Powszechnie są one uważane za jedne z najbardziej inteligentnych zwierząt. Ich rozwój psychiczny i zdolność do uczenia się jest na poziomie podobnym do szympansów.

DOSTĘP PREMIUM