Lekarze każą Obamie rzucić palenie

Prezydent Stanów Zjednoczonych od dłuższego czasu usiłuje zerwać z nałogiem. Czasem zdarza mu się przegrać z głodem nikotynowym.
Barack Obama przeszedł wczoraj pierwsze badanie medyczne od czasu objęcia prezydentury. Badanie trwało 90 minut i było przeprowadzone w szpitalu w Bethseda, w stanie Maryland. Lekarze stwierdzili, że stan zdrowotny prezydenta jest doskonały. Zalecili jedynie by "nie przestawał starać się zerwać z paleniem".

Prezydent jest bardzo wrażliwy na punkcie swojego nałogu i, jak pisze The Guardian, niechętnie odpowiada na pytania dziennikarzy z tym związane. Lekarze potwierdzili, że Obama bierze środki, które mają mu pomóc uporać się z głodem nikotynowym.

Obama obiecał swojej żonie Michelle, że rzuci palenie, gdy rozpoczynał kampanię prezydencką. Wówczas palił nawet osiem papierosów dziennie. W zeszłym roku prezydent powiedział dziennikarzom, że uporał się z uzależnieniem, ale od czasu do czasu zdarza mu się zapalić. - Jako były palacz cały czas muszę walczyć z nałogiem. Czy czasem mu ulegam? Tak. Czy palę codziennie? Nie - mówił wówczas Obama. Nie podał jak często zdarza mu się zapalić, ale twierdził, że nigdy nie robi tego przy swojej rodzinie.

Oprócz substytutu nikotyny prezydent zażywa też środki przeciwzapalne polecane przy dużej aktywności fizycznej - Obama regularnie gra w koszykówkę w Białym Domu.

Prezydent przeszedł również kolonografię, by wykryć ewentualne zagrożenie rakiem odbytu. Ta odmiana raka to druga najczęstsza przyczyna śmierci w Stanach Zjednoczonych, zaś Afroamerykanie są w grupie podwyższonego ryzyka. Wyniki badania były negatywne. Oprócz odstawienia papierosów lekarze zalecili też Obamie "wstrzemięźliwość w spożyciu alkoholu".

Osobisty lekarz prezydenta, Jeffery Kuhlman, powiedział, że wyniki badania wskazują, że będzie on cieszył się dobrym zdrowiem przez całą kadencję. Kuhlman zalecił ponowne badanie w 2011 roku, gdy prezydent skończy 50 lat.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM