"Times": Biopaliwa bardziej szkodliwe niż zwykłe

Biopaliwa, wytwarzane na przykład z oleju palmowego, wyrządzają środowisku więcej szkód niż paliwa tradycyjne. Do takich wniosków doszedł brytyjski ekspert do spraw ekologii Ben Webster. O sprawie pisze brytyjski "The Times".
Przybywające na Sumatrze plantacje olejowca gwinejskiego, z którego produkuje się zielone paliwo, w dramatyczny sposób zagrażają żyjącym tam orangutanom. Gatunek ten jest na granicy wyginięcia.

Eksperci podkreślają, że wchłonięcie przez rośliny z plantacji dwutlenku węgla powstałego przy wypalaniu lasu deszczowego, zajmie 840 lat.

Według raportu, dalsze propagowanie biopaliw przez brytyjski departament transportu wywoła zgubne dla środowiska skutki. Miliony hektarów lasów zostaną bowiem wykarczowane pod plantacje roślin używanych do produkcji zielonych paliw.

"The Times" wyjaśnia, że część z najczęściej używanych biopaliw jest wysoce niewydajna i nie spełnia standardów Komisji Europejskiej. Zgodnie z wytycznymi unijnymi, litr biopaliwa powinien w porównaniu z tradycyjnym paliwem redukować emisję szkodliwych gazów o 35 procent.

Jednak jak wykazują badania, olej palmowy zwiększa emisję gazów do atmosfery aż o 31 procent. Trzeba bowiem brać pod uwagę szkodę, jaką wywołuje wypalanie lasów deszczowych pod plantacje. Unijnych wytycznych nie spełniają także paliwa wytwarzane z oleju rzepakowego i sojowego.

W ostatnim roku, do diesla sprzedawanego w Wielkiej Brytanii dodano 127 milionów litrów oleju palmowego. Powoduje to nieodwracalne szkody w ekosystemie takich krajów jak Malezja czy Indonezja.

Ekolodzy podkreślają, że wielomilionowe dotacje na biopaliwa powinny być wykorzystywane na ulepszenie transportu publicznego i konstrukcje aut hybrydowych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny