Coraz więcej mężczyzn zgłasza przypadki molestowania seksualnego

Według raportu amerykańskiej Komisji do Spraw Równouprawnienia w Zatrudnieniu w ciągu ostatnich 20 lat podwoiła się liczba mężczyzn zgłaszających, że sa ofiarami molestowania seksualnego w miejscu pracy. Najczęściej są napastowani przez innych mężczyzn
W 1990 roku mężczyźni składali 8% pozwów o molestowanie w pracy. W 2009 roku było to już 16% ogólnej liczby pozwów. - Możliwe, że jest więcej przypadków molestowania mężczyzn, ale możliwe też, że po prostu więcej mężczyzn zgłasza takie przypadki - powiedział Ernest Haffner, prawnik działający w komisji.

Koleżanka z pracy łapała go za krocze

W niektórych przypadkach są napastowani przez kobiety. Tak było w przypadku pracownika sieci kin Regal Entertainment Group, który twierdził, że koleżanka z pracy regularnie łapie go za krocze. Skargi do dyrektora kina nie przyniosły żadnego skutku. Sieć zgodziła się na zawarcie ugody i wypłaciła mężczyźnie 175 tys. dolarów odszkodowania.

Najczęściej jednak molestującymi są inni mężczyźni. Często są to niechciane zaloty, czasem mężczyźni stają się ofiarami bo są gejami, albo uważa się ich za mało męskich. W przeszłości pracodawcy bagatelizowali takie przypadki, ale coraz większa liczba wyroków w podobnych sprawach zmusza ich do zmiany nastawienia.

Współpracownicy wciągali do lodówek i symulowali gwałt

W listopadzie ubiegłego roku sieć restauracji Cheesecake Factory zapłaciła sześciu swoim byłym pracownikom 345 tys. dolarów. Mężczyźni twierdzili, że byli wielokrotnie molestowani przez grupę kucharzy. Napastnicy chwytali krzyczącą i kopiącą ofiarę i wciągali ją do ogromnej lodówki. Następnie miętosili jej genitalia lub symulowali stosunek seksualny. Firma odrzuciła oskarżenia, ale zawarła ugodę ze skarżącymi i zobowiązała się do pouczenia wszystkich pracowników i menedżerów.

Ofiary boją się ujawnić, bo molestowanie to cios dla ich męskości

O swojej gehennie komisji opowiadał John Pilkinton, niegdyś pracownik restauracji w Arizonie. Pilkinton twierdzi, że jego przełożony obmacywał go, łapał za genitalia i podszczypywał - To było żenujące - mówił - Czułem, że muszę coś zrobić, sytuacja była bardzo zła - dodał. Pomimo skarg do dyrekcji szef cały czas go molestował. Któregoś razu Pilkinton stracił cierpliwość i zaczął krzyczeć na swojego przełożonego. Tego samego dnia został zwolniony.

- Myślę, że mężczyznom trudno jest zgłosić sprawę molestowania w pracy, ponieważ jest to bardzo poniżające - mówi Pilkinton. Jego zdanie potwierdza Mary Jo O'Neill, lokalna prawniczka komisji: - Wiele ofiar waha się ujawnić, ponieważ boją się, że nie będą uważani za wystarczająco męskich - uważa O'Neill.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny