Pacjent zmarł z odwodnienia w brytyjskim szpitalu

Kane Gorny - 22-latek z Balham w Wielkiej Brytanii - zmarł z powodu odwodnienia. Gorny wielokrotnie prosił personel o picie, ale, jak twierdzi matka zmarłego, nie podano mu go - donosi "Daily Mail?.
Gorny przeszedł w szpitalu St George's Hospital w Tooting operację wymiany stawu biodrowego. Wcześniej zachorował na guza mózgu i musiał codziennie brać leki, które regulowały m.in. gospodarkę wodną jego organizmu. Matka pacjenta - Rita Cronin - twierdzi, że personel nie podawał mu ich. - Całkowicie polegał na pielęgniarkach, a one go zdradziły - mówiła.

Pacjent domagał się od pielęgniarek leków. Po pewnym czasie zaczął się awanturować, przez co, zdaniem matki, personel jeszcze bardziej go zaniedbywał. Gorny dzwonił na policję w tej sprawie, ale personel szpitala przekonał interweniujących policjantów, że bez zarzutów zajmuje się pacjentem.

W czasie ostatniej wizyty Rita Cronin alarmowała pielęgniarki, że z jej synem jest coś nie tak, gdyż zachowywał się, jakby był w delirium. One stwierdziły jednak, że wszystko jest w porządku. Dopiero jeden z lekarzy zauważył zły stan Gornego i zajął się pacjentem. Niestety Gorny wkrótce zmarł.

Sekcja zwłok wykazała, że pacjent zmarł z powodu odwodnienia. Sprawę bada policja.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM