Wieśniacy w Indiach aresztowani za zatrucie tygrysiątek

Dwóch mężczyzn zostało aresztowanych za zabicie tygrysów z parku narodowego Ranthambore w północno-zachodnim stanie Radżastan. Wieśniacy zabili tygrysy w zemście za to, że zwierzęta polują na ich bydło.
Zwłoki dwóch 17-miesięcznych tygrysiątek zostały znalezione na terenie parku w niedzielę - informuje Times of India.

Wieśniacy podstawili tygrysom zatrute kozy

- Nie była to śmierć spowodowana przez kłusowników, ponieważ zwłoki nie nosiły śladów broni - powiedział gazecie jeden z pracowników parku - Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tygrysy zjadły kozy wysłane na przynętę i zatruły się. Tygrysy wymiotowały - dodał. Przedstawiciele parku twierdzą, że wieśniacy nakarmili pestycydami kozy, które następnie wpuścili na teren parku. Zwłoki wszystkich zwierząt były znalezione w bliskiej odległości od siebie.

Władze parku potwierdziły też, że tygrysiątka były z jednego miotu. Ich matka jest bezpieczna i przebywa cały czas na terenie parku.

Tygrysy coraz częściej wchodzą w konflikt z ludźmi

Park narodowy Rathambore ma powierzchnię kilkuset kilometrów kwadratowych, mieszka w nim 40 tygrysów. Rocznie zwiedza go około 200 tysięcy turystów.

Rathambore otacza prawie 100 wsi. Pracownicy parku twierdzą, że im bardziej liczba tygrysów wzrasta, tym częściej opuszczają one park i mogą wchodzić w konflikt z ludźmi. Władze w Indiach prowadzą od dłuższego czasu kampanię w celu uświadomienia wieśniakom, że nie powinno się zabijać tygrysów.

Tygrysy są w Indiach pod ścisłą ochroną. Sto lat temu liczbę tych zwierząt w Indiach szacowano na 40 tysięcy. Obecnie jest ich około 1400. Do tak ogromnego spadku przyczyniło się głównie kłusownictwo.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM