Turek zaatakował ukraiński konsulat. Bo zdenerwowała go żona

W ukraińskim konsulacie w Stambule w Turcji doszło do strzelaniny. Ranny został mężczyzna, który groził wysadzeniem budynku. Okazało się, że za atakiem nie stoją terroryści, a rozsierdzony mąż Ukrainki.
Rano do konsulatu wtargnął mężczyzna, który nie chciał pokazać zawartości torby. Jak się okazało, była tam paczka przypominająca bombę. Mężczyzna wyciągnął broń i próbował strzelać do pracowników konsulatu, ale został obezwładniony przez ochronę.

Policja początkowo nie wykluczała, że był to zamach terrorystyczny. Później jednak wyjaśniono, że przestępcą kierowały motywy osobiste: tuż przed wtargnięciem do konsulatu Turek pokłócił się ze swoją żoną Ukrainką. Wcześniej sam został deportowany z Ukrainy z powodu kłopotów z prawem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM