Petersburg: dyrekcja więziennictwa oskarżona ws. gwałtów na więźniach

Siedmiu wysokich rangą oficerów więziennictwa zostało oskarżonych przez prokuraturę o znęcanie się nad więźniami. Według śledczych mundurowi bili, torturowali, a nawet gwałcili dwóch więźniów "karząc" ich za próbę ucieczki. Jedna z ofiar popełniła samobójstwo, jednak prokuratura nikogo nie oskarżyła o doprowadzenie jej do tego - pisze "Petersburg Times".
Siedmiu oficerów, pracowników Federalnej Służby Wykonywania Kar (FSIN), czyli rosyjskiej służby więziennej, zostało oskarżonych. Wszyscy mają zarzuty nadużywania władzy poprzez akty przemocy, za co grozi od 3 do 10 lat. Dodatkowo prokuratura oskarżyła też czterech więźniów o "dokonywanie aktów przemocy natury seksualnej" w ramach tej samej sprawy.

Pomimo że jeden z dwóch prześladowanych więźniów poderżnął sobie gardło, prokuratorzy nie oskarżyli nikogo o doprowadzenie go do samobójstwa.

Według śledczych oficerowie chcieli ukarać dwóch więźniów za próbę ucieczki, która motywowana była biciem w zakładzie. Obaj zostali złapani i nielegalnie przeniesieni do zakładu psychiatrycznego, który znajdował się na terenie więzienia.

Pułkownik Wiaczesław Tippel, szef więziennictwa w okręgu leningradzkim, miał nakazać trzem swoim podwładnym: pułkownikom Rościsławowi Bałabolce i Aleksandrowi Beriozkinowi oraz majorowi Władymirowi Ignatiewowi pójście do szpitala i "wymierzenie kary poprzez akty psychologicznej i fizycznej przemocy".

Według prokuratury trzech oficerowie pobili dwóch niedoszłych uciekinierów, a na klatce piersiowej jednego z nich napisali wyzwiska. Potem Bałabolko kazał dwóm innym więźniom zgwałcenie jednego z pobitych. Drugiego z nich miał osobiście zgwałcić major Jewgienij Petrow. - Petrow zgwałcił go w ramach kary, a potem kazał robić to dalej trzem więźniom. Przez cały czas nagrywał zajście kamerą wideo - ujawnili prokuratorzy.

Gwałty "za karę" - nagrywane na wideo

W ramach śledztwa oskarżono też pułkownika Andrieja Gawriłowa, szefa aresztu nr 6 w Goriełowo, oraz jego zastępcę Aleksandra Chachikjana. Spośród wszystkich oskarżonych tylko wobec tego ostatniego zastosowano areszt. Pozostałym zakazano opuszczania miasta aż do pierwszej rozprawy.

Prokuratura Generalna ujawniła, że okręgowy szef więziennictwa pułkownik Tippel został już raz, we wrześniu ubiegłego roku, skazany na cztery lata więzienia "za podobne przestępstwa". Na dwa lata pozbawiono go też możliwości sprawowania jakichkolwiek funkcji w ramach tej instytucji.

Śledztwo w tej sprawie ruszyło w październiku, gdy Jekaterina Ustinowa, krewna jednego z maltretowanych skazańców, napisała w tej sprawie list do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Rosyjska prasa cytuje list wraz z wyjątkowo drastycznym opisem gwałtu, w którym nie tylko bito mężczyzn po genitaliach, ale też gwałcono za pomocą różnych przedmiotów. Nagranie wideo obu gwałtów, które nakręcił Bałabolka, jest wciąż dostępne na stronie Związku Więźniów.

W związku ze sprawą niemal wszystkie rosyjskie organizacje ochrony praw człowieka zażądały w listopadzie odwołania szefa więziennictwa generała Władymira Maleńczuka, co nastąpiło miesiąc później. Oficjalnie w ramach reorganizacji struktur. Według raportów Fundacji Helsińskiej, Fundacji na rzecz Ochrony Praw Więźniów i Ruchu na rzecz Praw Człowieka, bicie i gwałcenie więźniów to bardzo częsta praktyka w aresztach i więzieniach w całej Federacji.

DOSTĘP PREMIUM