Kolejne wstrząsy wtórne w Chile. Było ich aż pięć

Ziemia w Chile znów zatrzęsła się ziemia. Według danych amerykańskiego Instytutu Geologicznego (USGS) trzęsienie miało siłę od 6,9 do 4,9 stopni w skali Richtera. Doszło do aż pięciu silnych wstrząsów, które następowały jeden po drugim. Zniesiono alert o tsunami.
Do trzęsienia doszło dziś o godz. 11.40 czasu miejscowego (ok. godz. 15.40 czasu polskiego).

Było aż pięć wstrząsów: 6,9 - 6,7 -6,0 -5,4 i 4,9 stopni w skali Richtera. Wstrząsy następowały jeden po drugim, w krótkich okresach czasu. Były to najsilniejsze wstrząsy od trzęsienia, do którego doszło 27 lutego.

W centrum stolicy Chile ewakuowano niektóre budynki, chociaż wstrząsy nie były tam bardzo odczuwalne. Do trzęsienia ziemi doszło, kiedy prezydent-elekt Sebastian Pinera składał przysięgę. Zaraz po zaprzysiężeniu opuścił parlament i oznajmił, że jedzie do miasta Constitución, które ucierpiało z powodu trzęsienia ziemi. - Pojedziemy do Constitución, żeby zademonstrować nową formę rządów - zaangażowanie aż do rozwiązania problemu. Będzie to znak rozpoznawczy naszych rządów - powiedział prezydent. Budynek parlamentu ewakuowano.

Ogłoszono również alarm na wybrzeżach regionów: Valparaiso i Lagos w centrum kraju z powodu groźby tsunami. Pinera apelował do mieszkańców wybrzeża, żeby przenieśli się w głąb lądu. Jednak po kilku godzinach alarm odwołano.

Jak podaje USGS, epicentrum wstrząsów znajdowało się około 124 km na południowy zachód od Santiago, na głębokości 10 kilometrów.

Wstrząsy wtórne, które nawiedzają ten rejon świata, to efekt trzęsienia, które nawiedziło Chile 27 lutego. Miało ono siłę 8,8 stopni w skali Richtera. Zginęło w nim kilkaset osób, ale tysiące są rannych, a ponad pół miliona ludzi straciło dach nad głową.

DOSTĘP PREMIUM