Wichury na zachodzie USA: Domy padały jak naleśnik

Na wschodnim wybrzeżu USA kilkaset tysięcy domów nie ma prądu. Powodem awarii są wichury i towarzyszące im ulewy. W stanie New Jersey powalone przez wiatr drzewa zabiły dwie osoby.
Wichura utrudniła gaszenie pożaru zabytkowych domów w nadmorskim Ocean Grove; ponad dwustu strażaków kilka godzin bezskutecznie zmagało się z żywiołem - kilkanaście budynków doszczętnie spłonęło. Z kolei w Atlantic City wiatr przewrócił dźwig i trzeba było ewakuować mieszkańców pobliskiego bloku. Kilka minut później również w Atlantic City wichura zniszczyła dwa domy jednorodzinne. "Padły jak naleśnik" - powiedziała gazecie New York Times jedna z policjantek. Zakłócona jest też komunikacja, zarówno promowa jak i kolejowa. Kilka razy stawało także nowojorskie metro.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny