Gruzja: "To Saakaszwili stoi za fałszywym reportażem o wojnie"

Gruzińska opozycja oskarża prezydenta Saakaszwilego, że to on stoi za fałszywym reportażem o nowej wojnie z Rosją. Wyemitowany wieczorem program wywołał panikę w kraju. Przed budynkiem telewizji "Imedi" doszło do demonstracji. Nadawca przeprosił już swoich widzów.
- Scenariusz tego fałszywego "programu specjalnego" był napisany przez Saakaszwilego. Nikt w tym kanale bez jego wiedzy na taką prowokację nie poszedł - mówiła rosyjskiej agencji "Interfaks" liderka "Ruchu Demokratycznego Zjednoczonej Gruzji" Nino Burdżanadze. Była szefowa parlamentu mówiła dziennikarzom, że władzy zależy, by podsycać wśród Gruzinów panikę. - Chcą utrzymać swoje krzesła Ludzi chcą straszyć rosyjską agresją, żeby ukryć fiasko swojej polityki - mówiła, cytowana w rosyjskich portalach informacyjnych Burdżanadze.

Zdumiony programem jest też mer Tbilisi. Mówił, że nie można grać na uczuciach widzów - Ludzie wyszli na ulicę. Dziennikarstwo to wielka odpowiedzialność. Nie można grać na nerwach. To absolutnie niepojęte. Powinniśmy unikać takich rzeczy. Ludzie i tak mają masę problemów - mówił Gigi Uguława. Podobnie wypowiadają się inni przeciwnicy Saakaszwilego. Kacha Kukawa z Partii Konserwatywnej mówi o "zastraszaniu społeczeństwa". Petre Mamradze z ugrupowania "Za sprawiedliwą Gruzję" mówi o nieuczciwości stacji. Po tym jak widzowie "Imedi" zorientowali się, że program był "fałszywką" przed budynkiem telewizji doszło do demonstracji. Na dziś gruzińska opozycja zapowiada kolejne protesty. Nino Burdżanadze zapowiada też, że w poniedziałek poda nadawcę do sądu. Pojawiły się też żądania ustąpienia szefa kanału i zakazu wykonywania zawodu dla dziennikarzy przygotowujących program.

Telewizja przeprasza "na pasku"

"Imedi" przeprosiła widzów "paskiem informacyjnym", puszczonym w czasie wieczornego programu o edukacji seksualnej. "Na pasku" "Imedi" można było przeczytać między innymi, że program był "imitacją" i przedstawione w nim wydarzenia nie odpowiadają rzeczywistości. W imitującym reportaż i sprawozdania "na żywo" ze studia Imedi poinformowała najpierw, że doszło do zamachu na Edouarda Kokojty, prezydenta Osetii Południowej, w wyniku którego zginął. Następnie Rosja miała zażądać dymisji prezydenta Saakaszwilego, jako "wspierającego terroryzm". W odpowiedzi Tbilisi ewakuowało cały rząd, ale w trakcie ewakuacji ktoś przeprowadził udany zamach na Saakaszwilego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny