Ukraina: palą portrety ministra oświaty

Na zachodniej Ukrainie spalono portret nowego ministra oświaty przez Dmytra Tabacznyka. Polityk znany jest ze swoich antyukraińskich i prorosyjskich wypowiedzi.
Koło pomnika Iwana Franki we Lwowie zwolennicy nacjonalistów zebrali książki o historii ZSRR i partii komunistycznej, które zostały spalone razem z portretem ministra oświaty. Wcześniej podobny protest odbył się w Tarnopolu na zachodniej Ukrainie.

Manifestanci mają poparcie w Radzie Najwyższej, gdzie zarejestrowano projekt uchwały o zwolnieniu Dmytra Tabacznyka z zajmowanego stanowiska. Deputowani uzasadnili swój krok antyukraińskimi wypowiedziami nowego ministra oświaty. W jednym ze swoich artykułów pisał on, że mieszkańcy Zachodniej Ukrainy nie mają nic wspólnego z Ukraińcami z pozostałej części kraju. - Nasi sojusznicy i nawet bracia to ich wrogowie, a ich "bohaterowie" to dla nas zabójcy, zdrajcy i zwolennicy hitlerowskich katów - przekonywał Dmytro Tabacznyk w rosyjskich "Izwiestiach".

Nominacja wzbudziła także protesty w rządzącej Partii Regionów. Minister jest krytykowany przez wiceszefową administracji prezydenta Hannę Herman oraz wicepremiera Borysa Kolesnikowa, który kiedyś nazwał go "złodziejem obrazów z państwowych galerii". Mimo to szanse na jego usunięcie są minimalne. Według nieoficjalnych informacji portalu "Ukraińska Prawda" o stanowisko ministra oświaty dla Dmytra Tabacznyka zabiegał Kreml oraz patriarcha ukraińskiej cerkwi prawosławnej patriarchatu moskiewskiego Wołodymyr.

DOSTĘP PREMIUM