Rosyjska prasa: została jedna brzoza, żywy pomnik

Śmierć polskiego prezydenta wraz z delegacją w katastrofie pod Smoleńskiem nadal na czołówkach rosyjskich mediów. Gazety opisują szczegóły katastrofy, prezentują sylwetkę prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wyrażają współczucie dla narodu Polskiego. Na łamach gazet wciąż wiele emocji.
"Kommiersant" pisze , że "W przeklętym rosyjskim lesie spalił się rosyjski samolot z przedstawicielami najwyższych polskich władz." Podkreśla, że lecieli oni, aby uczcić pamięć innych Polaków rozstrzelanych przez Rosjan w tym samym lesie 70 lat temu. Korespondent gazety zauważył, że w miejscu katastrofy, wśród połamanych drzew stoi jedna nienaruszona brzoza - żywy pomnik tych, co zginęli.

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" pisze, że "katastrofa pod Smoleńskiem jest wspólnym bólem Polaków i Rosjan." Drukuje tekst orędzia prezydenta Dmitrija Miedwiediewa do narodu polskiego w którym najwyższy przedstawiciel rosyjskiego państwa składa wyrazy współczucia i zapowiada wszechstronne zbadanie przyczyn tragedii - z udziałem polskich specjalistów.

Artiom Maligin z rosyjskiej akademii dyplomatycznej powiedział "Niezawisimoj Gazecie", że prezydent Kaczyński na początku sprawowania urzędu dosyć często krytykował Rosję ale robił to w wyważonej formie. Ostatnio opowiadał się za normalizacja stosunków polsko-rosyjskich. "Jego udział w ceremonii w Katyniu miał odegrać ważną rolę w tym procesie".

Komentator "Komsmolskiej Prawdy" pisze, że na tragiczną sobotę polskie media planowały prawdziwy telewizyjny maraton z uroczystości w Lesie katyńskim. Najważniejszym jego punktem miało być przybycie wielkiej delegacji z prezydentem Kaczyńskim. Zdaniem publicysty chęć dotarcia na czas do Smoleńska mogła mieć wpływ na decyzję pilotów, którzy mimo złej pogody zdecydowali się lądować w Smoleńsku. Gazeta przypomina, że pracownicy rosyjskiego lotniska proponowali załodze polskiego samolotu lądowanie w Witebsku lub Mińsku, gdzie widoczność była lepsza.



Zdjęcia




Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM