Holenderski dziennik: nie mamy przepisów kto z kim może latać

Holenderski wpływowy dziennik "NRC Handelsblad" - pisząc o tragedii pod Smoleńskiem - analizuje, dlaczego tyle ważnych osób w państwie podróżowało jednym samolotem. Gazeta podkreśla, że na pokładzie tego samego samolotu mogą znaleźć się zarówno holenderska królowa, jak i następca tronu, razem z premierem, wicepremierem i ministrami.
KATASTROFA SAMOLOTU PREZYDENTA: Relacja na żywo| Kto był na pokładzie | Zdjęcia z miejsca katastrofy | Forum | Serwis specjalny

Gazeta podkreśla, że tylko niektóre kraje mają jasne przepisy, które tego zabraniają. Amerykański prezydent na przykład nigdy nie może podróżować tym samym samolotem, co jego zastępca. Podobnie przepisy mają Anglicy. Nie mają ich Holendrzy.

Dziennik pisze, że na pokładzie tego samego samolotu mogą znaleźć się najważniejsze osoby w państwie - królowa, następca tronu, premier, wicepremier i ministrowie. Tej kwestii nie regulują również przepisy w resorcie obrony narodowej.

Cytowany rzecznik rządu zaznaczył, że w praktyce zwraca się jednak uwagę na to, aby ważne osoby nie podróżowały razem. Przyznał jednak, że na pewno nie wysyła się trzech ważnych osób w państwie trzema osobnymi samolotami.

Holenderski dziennik dodaje, że nawet duże firmy międzynarodowe mają swoje przepisy w tym względzie. Na przykład koncern paliwowy Shell nigdy nie wyśle tym samym samolotem więcej niż dwóch członków zarządu.

DOSTĘP PREMIUM