Nowa grafika: samolot miał dobry kurs, zabrakło wysokości

Siergiej Amielin, internauta znajdujący się na miejscu katastrofy w Smoleńsku i przygotowujący profesjonalne grafiki, mapy i zestawienia zdjęć z miejsca tragedii, przygotował kolejną rekonstrukcję. Na jego grafice widać, że samolot leciał dobrym torem i gdyby nie wysokość lotu, wylądowałby bezpiecznie.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć: Kliknij, by obejrzeć galerię

Na grafice na biało zaznaczono oś pasa, wraz z liczbowym opisem odległości do jego rozpoczęcia.

Na czerwono przedstawiona jest trasa lotu (przygotowana na podstawie analizy ściętych drzew, części i danych z czarnych skrzynek), do momentu ułamania się lewego skrzydła.

Czerwona przerywana linia to przyjęty przez pilota kurs na pas, który (czego nie widać na grafice) około 1000 metrów dalej doprowadziłby go bezpiecznie na pas.

Zobacz zdjęcia wykonane przez Siergieja Amielina>>>

W podpisach oznaczono wysokość samolotu nad terenem gruntu i kąt przechylenia maszyny. Bardzo dokładnie oddano też miejsca urwania fragmentu skrzydła i miejsce, w którym spadł on na ziemię.

Uderzył w drzewa 1050 metrów od pasa

Dziś komisja badająca czarne skrzynki i miejsce wypadku ustaliła i ogłosiła, że samolot prezydenta uderzył w drzewa po raz pierwszy 1050 metrów od początku pasa startowego, około 40 metrów od jego osi.

Dwieście metrów dalej samolot uderzył lewym skrzydłem w drzewo i ostro skręcił, po czym obrócił się.

Podstawowe fragmenty maszyny leżały w odległości 350-500 metrów od początku pasa startowego, 150 metrów na lewo od jego osi.

Zobacz także: Satelitarne zdjęcie z miejsca katastrofy

Wcześniej szefowa komisji MAK Tatiana Anodina poinformowała, że prezydencki Tu-154M podjął tylko jedną próbę lądowania. - Prace trwają, są prowadzone starannie, skrupulatnie, w pełnej współpracy ze stroną polską - oświadczyła Anodina, zapewniając, że po zakończeniu prac komisja ogłosi ich wyniki.

Zobacz także: Amatorski film - wrak jeszcze płonął

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM