Wlk. Brytania: przez zakaz lotów odwoływane są też przeszczepy

Zakaz lotów nad Europą staje się przeszkodą do ratowania życia pacjentom, którzy wymagają transplantacji i innych operacji. Zabiegi musiały zostać odwołane, bo chirurdzy utknęli za granicami.
- Od poniedziałku już 16 brytyjskich pacjentów nie zostanie zoperowanych - powiedział Henny Braund, dyrektor naczelny Fundacji Antoniego Nolana, która zajmuje się znajdowaniem dawców do przeszczepów szpiku kostnego. Czeka także młoda dziewczyna na komórki szpiku kostnego, które miały do niej dotrzeć z Kanady. - To był koszmar - powiedział Braund. - Komórki utknęły w Ameryce Północnej, a w tym samym czasie w Wielkiej Brytanii, w odosobnieniu czekają na nie pacjenci.

Eurotransplant to związek państw dzielących wspólną listę transplantacji narządów i poszukiwania narządów do transplantacji. Przydziela on nerki, serca i inne organy do przeszczepów w Austrii, Belgii, Chorwacji, Niemczech, Luksemburgu, Holandii i Słowenii. Ich rzecznik prasowy powiedział, że te tkanki, które w normalnym przypadku by doleciały, muszą zostać wysłane innymi drogami ograniczającymi ich dystrybucję.

- Głównym problem jest zawsze to, żeby otrzymać organy na czas - powiedziała rzeczniczka Brigitte Lobee z centrali grupy w holenderskim mieście Leiden.

Szpitale w Wielkiej Brytanii informują, że odwołują operacje, ponieważ chirurdzy utknęli daleko od szpitali. Również leki często przewożone są samolotami. Urzędnicy zajmujący się przemysłem farmaceutycznym mówią, że na bieżącą monitorują całą sytuację i nie powinno być kłopotów z zaopatrzeniem w leki.

W piątek zdrowotna organizacja światowa ostrzegła, że gdy popiół z wybuchu islandzkiego wulkanu spadnie na ziemię, może być niebezpieczny dla ludzi z problemami oddechowymi. Same cząstki nie są groźne pod warunkiem, że pozostają w górnych warstwach atmosfery.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny