Polowanie na byłych decydentów Kirgistanu. Nowe władze oferują nagrody

Władze tymczasowe Kirgistanu wyznaczyły nagrody o równowartości do 100 tysięcy dolarów za znalezienie przedstawicieli poprzedniej administracji. Chodzi między innymi o byłego premiera kraju oraz trzech braci i syna obalonego prezydenta Kurmanbeka Bakijewa.
Na liście poszukiwanych są: były premier Danijar Usienow, dwaj byli przewodniczący Funduszu Rozwoju oraz szef sektora energetycznego Kirgistanu. Listę uzupełnia trzech braci prezydenta Bakijewa: Achmatbeka, Kanybeka i Dżanybeka. Ten ostatni kierował rządową ochroną. Nagrodę wyznaczono też za znalezienie syna prezydenta Maksima Bakijewa, który dowodził centralną agencją inwestycyjną.

Tymczasowe władze Kirgistanu za ich znalezienie wyznaczyły nagrody od 20 do 100 tysięcy dolarów. Gwarantują też potencjalnym informatorom pełną dyskrecję.

6 kwietnia w Kirgistanie rozpoczęły się masowe protesty antyprezydenckie. W zamieszkach w całym kraju zginęło 80 osób, kilkaset zostało rannych. Opozycja stworzyła tymczasowy rząd i rozpisała nowe wybory, wydała też nakaz zatrzymania urzędników związanych z poprzednim reżimem.

Prezydent Kurmanbek Bakijew, który doszedł do władzy dzięki "rewolucji tulipanów" w 2005 roku, uciekł ze stolicy kraju, Biszkeku. Znalazł schronienie na Białorusi. Nowe kirgiskie władze oskarżają byłego prezydenta o zorganizowanie masowego morderstwa i planują wniosek o jego ekstradycję.

DOSTĘP PREMIUM