Gafa szefa BP: obraził mieszkańców Zatoki Meksykańskiej

Poważna gafa przedstawicieli firmy BP. Po wizycie w Białym Domu szef koncernu Carl-Henric Svanberg określił mieszkańców Zatoki Meksykańskiej mianem "small people", czyli "maluczkich". Amerykanie są oburzeni.
Szefowie BP spotkali się wczoraj w Waszyngtonie z prezydentem Barackiem Obamą. Po trwających 4 godziny negocjacjach zgodzili się przekazać 20 miliardów dolarów na odszkodowania w związku z wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej.

Wiadomość ta ucieszyłaby poszkodowanych, gdyby nie słowa jakie wypowiedział prezes BP, Carl-Henric Svanberg, relacjonując przebieg spotkania z prezydentem USA. - On jest sfrustrowany bo przejmuje się losem maluczkich. My też troszczymy się o maluczkich. Niektórzy mówią, że wielkie koncerny naftowe są chciwe i nic ich nie obchodzi. Ale na obchodzi los maluczkich - powiedział Svanberg.

Słowa szefa BP wywołały oburzenie mieszkańców wybrzeża Zatoki Meksykańskiej oraz amerykańskich mediów. Korespondent CNN Anderson Cooper wyjaśniał Svanbergowi, z kim ma do czynienia: - To jest kraina ciężko pracujących ludzi, którzy przezwyciężali konflikty, klęski żywiołowe i katastrofy. To nie jest kraina małych ludzi albo maluczkich. To jest kraina gigantów - mówił.

BP wydał oświadczenie, w którym przeprosił za użycie określenia "small people". Rzecznik koncernu przypisał wpadkę niefortunnemu tłumaczeniu, jakim posłużył się pochodzący ze Szwecji Carl-Henric Svanberg.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM