Reakcja Romana Polańskiego: Ulga, że to się wreszcie skończyło

Polski reżyser jest już wolnym człowiekiem. Dziś od godz. 11.30 ma już paszport i może podróżować, gdzie chce. - Poczuł ulgę, że wygrała sprawiedliwość - powiedział Herve Temime, francuski adwokat reżysera.
Dziś szwajcarzy ogłosili, że polski reżyser jest wolnym człowiekiem. Nie będzie ekstradycji do USA.

Polański dostał paszport o godz. 11.30. Może podróżować bez problemu. - Roman Polański odczuwa ulgę, że to się wreszcie skończyło, że wygrała sprawiedliwość - powiedział TVN24 Herve Temime, francuski adwokat Romana Polańskiego. - Cierpiał. Adwokat podziękował Polakom za wsparcie.

Herve Temime powiedział, że reżyser wciąż przebywa w swoim domu w Gstaad w Szwajcarii, gdzie od grudnia znajdował się w areszcie domowym - podała agencja Associated Press.

Emmanuelle Seigner, żona Polańskiego - uzasadnienia słuchała w telewizji we Francji i cieszy się, że jej mąż nie będzie już obiektem ataków - niesłusznych i niesprawiedliwych. Jej zdaniem mąż nie jest winny.

"Zwyciężyła sprawiedliwość"

- Jestem szczęśliwy i poruszony. Zarówno jako prawnik Romana Polańskiego, jak i jego przyjaciel - powiedział drugi prawnik Polańskiego, Georges Kiejman. - Rozmawiałem z nim przed chwilą. Czuje się tak, jak miliony ludzi, którzy go wspierali. Czuje, że zwyciężyła sprawiedliwość - powiedział.

- Cieszę się, ponieważ będzie mógł wrócić do Francji i bez problemu widywać się ze swoim synem, córką i żoną. Jestem pełen podziwu dla Emmanuelle Seigner, pokazała wiele odwagi przez cały ten okres - dodał Kiejman.



Stany Zjednoczone nie mogą odwołać się od decyzji szwajcarskiego sądu

DOSTĘP PREMIUM