Wojskowy pies ma depresję po powrocie z Iraku

Jest strachliwa, boi się głośnych dźwięków, sztywnieją jej łapy, gdy wchodzi do budynków - opowiadają opiekunowie suczki Giny, która wróciła z misji w Iraku. Weterynarze nie mają wątpliwości - zwierzę cierpi na zespół stresu pourazowego. Historię Giny przedstawia ?The Huffington Post?.
Przed wyjazdem na misję Gina, dwuletnia suczka rasy owczarek niemiecki, była radosnym i kochającym zabawy zwierzęciem. W Iraku przez sześć miesięcy pomagała żołnierzom w wykrywaniu bomb, przeszukiwała budynki i często stykała się z eksplozjami. Żołnierze używali głośnych, oślepiających granatów i wyłamywali drzwi. Wiele razy była świadkiem ataków bombowych, w tym ataku na konwój, którym jechała.

Gdy wróciła do domu w stanie Kolorado była wrakiem psa. Kiedy opiekunowie chcieli wejść z nią do budynku Gina opierała się, gdy była już w środku podkulała ogon i skradała nisko nad podłogą. Unikała też ludzi - chowała się przed nimi pod meblami i kuliła w kątach.

Cierpi na te same zaburzenia co weterani wojenni

Wojskowy weterynarz zdiagnozował u Giny zespół stresu pourazowego. Na te zaburzenia psychiczne, spowodowane przez silny stres, cierpią często żołnierze wracający z misji w Iraku i Afganistanie. Eksperci twierdzą, że może on dotknąć także psy.

- Miała wszystkie symptomy, wszystkie oznaki. Bała się wszystkich i wszystkiego - mówił st. sierżant Eric Haynes, który od kilkunastu lat zajmuje się szkoleniem psów w bazie wojskowej Peterson. Haynes twierdzi, że widział wiele straumatyzowanych zwierząt, ale przypadek Giny był szczególnie ciężki.

Po rocznej terapii kondycja psychiczna Giny znacznie się poprawiła. Częste spacery i zabawy pomagają jej przezwyciężyć strach. Haynes opisuje postęp jako "wspaniały". Gina stopniowo wraca też do swoich obowiązków służbowych i wykrywa materiały wybuchowe. Być może za jakiś czas będzie mogła ponownie pracować w niebezpiecznych warunkach, takich jakie panowały w Iraku. Haynes mówi jednak, że stanie się to najszybciej za rok. - Nie chcemy zepsuć tego, co z takim trudem naprawialiśmy - tłumaczy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM