Pożary coraz bliżej Moskwy. Smog i dym utrudnia życie mieszkańcom

Nad Moskwą wciąż unosi się smog i dym z palących się podstołecznych torfowisk i lasów. Według rosyjskich mediów czegoś takiego nie było w stolicy od początku lat 70. ubiegłego stulecia. Zanieczyszczenie powietrza w stolicy jest najwyższe od 8 lat.
Rozgłośnia "Echo Moskwy" informuje, że dym przedostaje się do moskiewskich mieszkań. Zapach spalenizny czuć nawet w moskiewskim metrze, również na stacjach znajdujących się w samym centrum miasta.

Widoczność na drogach waha się w granicach 250-300 metrów. Pociągi kursujące w zadymionych rejonach regionu moskiewskiego dają sygnały dźwiękowe, ostrzegając o zbliżaniu się do stacji i przejazdów drogowych. Stołeczne lotniska włączyły silniejsze światła przeciwmgielne. Milicja wezwała kierowców do zwiększonej ostrożności.

Na razie nikt nie potrafi przewidzieć kiedy nastąpi poprawa sytuacji. Wiadomo że w najbliższych dniach temperatura będzie jeszcze wyższa i dojdzie do 40 stopni Celsjusza.

Już 48 ofiar pożarów

Do 48 wzrosła liczba ofiar pożarów szalejących w Rosji. W ciągu ostatniej doby w trakcie porządkowania pogorzelisk znaleziono 8 martwych osób.

Rosyjskim strażakom od kilku dni nie udaje się ugasić pożarów wokół Centrum Jadrowego w Sarowie w obwodzie niżnonowogrodzkim. Ogień gasi tam ponad 2 tysiące ludzi, 116 jednostek straży pożarnej, dwa pociągi strażackie, 4 helikoptery i dwa samoloty.

Rosyjskie gazety zwracają uwagę, że z powodu pożarów prezydent przerwał urlop w Soczi. Dziś na Kremlu Dmitrij Miedwiediew ma przeprowadzić naradę poświęconą bezpieczeństwu obiektów strategicznych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny