Mięso ze sklonowanego byka trafiło do brytyjskich sklepów

Do brytyjskich sklepów trafiło mięso, pochodzące od sklonowanego zwierzęcia. Brytyjska agencja kontroli żywności (FSA) uspokaja: nie ma niebezpieczeństwa dla zdrowia.
FSA poinformowała, że chodzi o mięso jednego z dwóch byczków, urodzonych z embrionów krowy, sklonowanej w Stanach Zjednoczonych. Oba zwierzęta trafiły do ubojni, ale produkty, pochodzące z jednego z nich udało się zablokować. Wiadomość o sprzedaży mięsa, do której miało dojść w ubiegłym roku, przedostała się do prasy i zaniepokoiła opinię publiczną.

Szef brytyjskiej agencji kontroli żywności, Tim Smith, uspokaja, że zarówno mięso, jak i mleko od sklonowanych zwierząt jest bezpieczne. W tym jednak, konkretnym przypadku nie zostało ono zbadane ani zatwierdzone przez specjalistów. Tim Smith podkreślił, że wszyscy producenci i dystrybutorzy żywności mają obowiązek przebadania wszelkich produktów wprowadzanych do obrotu.

- Nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że mięso szkodzi. Nikt się również nie spodziewa, że takie dowody się kiedykolwiek znajdą - komentuje sprawę telewizji BBC prof. Hugh Pennington, ekspert z zakresu żywienia na Aberdeen Universit. Sam farmer - Steven Innes - zapewnia: "Nie zrobiłem nic złego".

W Stanach Zjednoczonych krowy, dające najwięcej mleka i mięsa, są klonowane w celu zwiększenia wydajności. Wyprodukowana w ten sposób żywność jest jednak szczegółowo badana przez europejskie służby, zanim trafi do sklepów na Starym Kontynencie.

DOSTĘP PREMIUM