Biały Dom: z Zatoki Meksykańskiej zniknęło 75 proc. ropy

W Zatoce Meksykańskiej, zostało już tylko 25 proc. ropy, która wyciekła z odwiertu platformy Deepwater Horizon. Reszta została wyeliminowana w sposób naturalny lub wypompowana przez BP. National Oceanic and Atmospheric Administration podaje, że resztki ropy nie spowodują już więcej szkód.
Jak poinformowała Carol Browner, ekspert z Białego Domu ,w porannych programach telewizji ABC, najnowsze badania przeprowadzone przez National Oceanic and Atmospheric Administration wykazują, że około 75 proc. ropy, która wypłynęła do Zatoki Meksykańskiej wyparowała, została wypompowana, rozłożona przez bakterie lub spalona. Naukowcy stwierdzili również, że pozostałe 25 proc. ropy, bardzo szybko zanika i raczej nie spowoduje już więcej szkód.

Według ostatnich badań, do oceanu wyciekło prawie 5 milionów baryłek ropy. To największa tego typu katastrofa w historii USA.

Wobec zapewnień BP, że ostatnia próba zatamowania wycieku powiodła się, eksperci z Białego Domu wyrazili swoje zadowolenie i stwierdzili, że to bardzo duży krok w kierunku całkowitego zakończenia katastrofy. We wtorek inżynierowie wtłoczyli do odwiertu gęstą substancję, tzw. płuczkę wiertniczą. Wtłacza ona ropę z powrotem pod ziemię. Jest to pierwszy etap bardzo złożonej operacji, która zakończy się zatkaniem wycieku cementem. - To duży sukces, ale nie koniec operacji - powiedział przedstawiciel Białego Domu.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny