Pilot chciał uciec z Korei Północnej wojskowym myśliwcem. Rozbił się

Samolot północnokoreański, który mógł być wojskowym myśliwcem, rozbił się wczoraj w Chinach tuż przy granicy obu krajów - podają chińskie media. Nie wiadomo skąd maszyna przyleciała i dlaczego się rozbiła. Według nieoficjalnych informacji, pilot próbował uciec z Korei Północnej do Rosji.
Do zdarzenia doszło we wtorek popołudniu w prowincji Liaoning, ok. 150 km od granicy z Koreą Północną. Chińskie media nie podają więcej szczegółów.

Mieszkańcy wioski, która znajduje się 5 km od miejsca katastrofy, mówią, że widzieli jak samolot leciał na niedużej wysokości, zanim rozbił się w pobliskim sadzie jabłkowym. - Silnik wydawał dziwne dźwięki i leciał w bardzo dziwny sposób: przodem do góry, ogonem w dół - opowiada w rozmowie z AP jeden z mieszkańców.

Południowokoreańska agencja Yonhap - powołując się na źródła wywiadowcze - podaje, że w samolocie był tylko pilot. Rozbita maszyna to prawdopodobnie MiG 15 (inne źródła mówią o MiG 21), radziecki samolot myśliwski wykorzystywany podczas wojny koreańskiej z lat 1950-1953. Na zdjęciach z katastrofy, które krążą po internecie, widać na ogonie samolotu wymalowaną flagę Korei Północnej.

Północna Korea ma bazę lotniczą w mieście Sinuiju przy granicy z Chinami. Niewykluczone, że pilot próbował nielegalnie przekroczyć granicę północnokoreańsko - chińską i dalej przedostać się do Rosji. Pekin ma umowę repatriacyjną z Phenianem, stąd podejrzenia, że to Rosja mogła być celem ucieczki.

Liczba żołnierzy Korei Północnej próbujących uciec z kraju znacznie wzrosła w ostatnich miesiącach ze względu na niedobór żywności - zauważa agencja Yonhap.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny